Seria poetycka;  ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1820

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Konstanty Ildefons Gałczyński

(1905 - 1953)

Pieśń o żołnierzach z Westerplatte

Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westarplatte.

      (A lato było piękne tego roku).

I tak śpiewali: Ach, to nic,
że tak bolały rany,
bo jakże słodko teraz iść
na te niebiańskie polany.

      (A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety.)

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.

I śpiew słyszano taki: -- By
słoneczny czas wyzyskać,
będziemy grzać się w ciepłe dni
na rajskich wrzosowiskach.

Lecz gdy wiatr zimny będzie dął
i smutek krążył światem,
w środek Warszawy spłyniemy w dół,
żołnierze z Westerplatte.

Song of the soldiers of Westerplatte

And when their time has come at last
do die in summer weather,
they marched to heaven four abreast,
the soldiers of Westerplatte.

        (and the summer was lovely that year)

And thus they sang: it’s no big thing
all these our wounds and pain,
how sweet it is to enter in
the heaven’s verdant plain.

       (and on earth that year there was so much heather for bouquets)

In Gdansk we stood firm as a wall,
the German guns - small matter,
above the clouds ascend we all
the soldiers of Westerplatte.

And we such singing hear, that we
exploiting the sunny weather,
shall bask in noonday’s gentle heat
on paradisial heather.

But when cold winter’s wind shall blow
and gloom the world embitter,
We into Warsaw’s heart shall float,
the soldiers of Westerplatte.  

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@ozemail.com.au

[QZM02::058]; No: 1820; w sieci:24.9.2007


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter