Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1817

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

.

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

 Ruch kołowy 5.500 lat temu w Bronocicach. (3)
(Chwała archeologom)
(część 2 patrz tu)

Trzeba powiedzieć, że wynalazki to jedna rzecz, a praktyczne ich wykorzystanie i rozpowszechnienie to zupełnie inna sprawa. Koło znane było we wszystkich kulturach od najdawniejszych czasów choćby w postaci mis czy ozdób, a do transportu zostało zastosowane tam, gdzie zachodziła potrzeba transportu na większe odległości i gdzie były do tego warunki do przewozu, utwardzone podłoże, niezbyt górzysty suchy teren i tym podobne. Jeszcze bardziej skomplikowana jest sprawa zadokumentowania zainteresowań i trybu życia na malunkach i rytach prehistorycznych. Znamy tysiące zwierząt utrwalonych na ścianach jaskiń w postaci malowideł czy rytów, podczas gdy odpowiednich dokumentów dotyczących roślin nie ma wcale, choć rośliny i owoce były czasem ważniejsze dla życia mieszkańców, niż zwierzęta. Podobnie wygląda sprawa ze środkami prehistorycznego transportu. Najdawniejsze rysunki wskazują, że użytkownicy i artyści owych czasów mieli kłopot z przedstawieniem obiektów trójwymiarowych na płaszczyźnie. O ile zwierzęta i ludzi łatwo przedstawić z profilu, płaski rysunek wozu nie oddaje pozycji kół. Pewnie dlatego najstarsze wyobrażenia wozów przedstawiano z dwoma tylko kołami, albo jak w przypadku Bronocic, jako przedmioty widziane z góry. Wtedy jednak znów jest kłopot z kołem, najważniejszym elementem wozu. W Bronocicach wybrano dla przedstawienia wozu 'widok z góry', natomiast koła przedstawiono 'na płasko'. Podobne ujęcia znane są z kilku innych miejsc, ale wszystkie są znacznie młodsze od wozu bronocickiego. Znane są archeologom osobne koła drewniane, z otworem na oś, a więc pewnie zainstalowane do jakichś środków transportu. Ostatnie znaleziska w Słowenii są zaledwie o 150 lat młodsze od bronocickiego wozu. Znane są też modele gliniane wozów, nawet z zaprzęgiem, pewnie jako wota ofiarne. Wszystko to jednak jest młodsze od znaleziska z Bronocic. 
Tu widzimy koła przedstawione w sposób jak na wazie, ale to ryt z epoki brązu.(Szwecja) A to także ryt z epoki brązu odkryty w Armenii.

Ryty te wykonane są znacznie prymitywniejszą techniką w porównaniu do subtelnych zarysów zachowanych na bronocickiej wazie. 
Bardzo realistycznie przedstawiono wóz  na rytach w Val Camonica (koło Brescii, Włochy), ale malowidła tamtejsze liczą sobie zaledwie ok. 2600 lat (brąz). 

Warto jeszcze zauważyć, że być może waza powstała gdzie indziej i w Polsce znalazła się jako 'towar importowany'. Wiadomo, że wytwory i ozdoby transportowano na olbrzymie odległości w najdawniejszych czasach. Ot, choćby bałtycki bursztyn czy muszelki kauri. O ile mi wiadomo z dostępnych mi materiałów, nie badano pochodzenia gliny z której wykonana jest waza. Współczesne metody pozwalają, na podstawie składu izotopowego i zawartości mikroelemntów, o ile nie określić pochodzenia składników mineralnych, to przynajmniej wykluczyć pewne możliwości (omówienie metody p. tu). Bez takiej analizy nie można więc powiedzieć, że waza wykonana była na pewno w Bronocicach. Na pewno jednak jest to najstarszy rysunek wozu jaki dotąd odkryto. 

Omawiając historię odkrycia wazy bronocickiej warto zwrócić uwagę na niezwykle przychylną, wręcz entuzjastyczną postawę miejscowego społeczeństwa, doskonale rozumiejącego wagę naukową odkrycia.  Setki osób zaangażowało się pomagając uczonym w pracy, w organizowaniu zjazdów naukowych, postawiono ich sumptem pomnik z tablicą pamiątkowa 'ku chwale praojców i archeologów', jak czytamy na pięknie opracowanej tablicy.  Wymieńmy tylko kilku - p. M. Wróbel wskazał miejsce interesujących znalezisk, miejscowy rolnik p. Jan Szot oddał część swojej ziemi pod pomnik i jego otoczenie, p. Łukasz Kieferling, profesor Liceum Plastycznego w Krakowie, dzięki któremu powstały kopie wazy i kształt pomnika, p. Paweł Kamiński, dyr. Centrum Kultury w Dzialoszycach - główny twórcy pomnika i nieustajacy promotor odkrycia, i wiele, wiele innych.  Dumni są z tego, że na ich terenie działy się tak ważne sprawy i że mogli przyczynić się do tego osiągnięcia naukowego. 

Chyba to jedyny pomnik tego typu w Polsce. 

Wydaje się, że pewnego komentarza wymaga określenie 'Praojcom'. Lud kultury pucharów lejkowatych przybył na tereny polskie nie wiadomo skąd i znikł udając się nie wiadomo dokąd. Związek tego ludu z plemionami zamieszkującymi te tereny w okresie brązu jest bardzo kontrowersyjnym zagadnieniem archeologii ziem Polski. Sprawa wymaga dalszych badań, co nie przeszkadza złożyć im ukłon.  
Oczywiście w krajach dbających o poprawność seksistowską napis taki by wywołał burzę wśród fanatyczek. Powinno być 'PRAMATKOM i PRAOJCOM', albo 'PRARODZICOM', co by oznaczało, że Bronociczanie odwołują się do Adama  i Ewy! Na szczęście fanatyzm seksistowski do Polski dopiero dochodzi... 

większość danych dostarczył Bohdan Witwicki, ubarwił nieco RA
[QZE02::075];[QEP52::189];[QAB02::932]p54[QAB06::104]p121;
[QEP53::285];
[QAB04::976]p323;ART39058article;[QEP54::066]
No: 1817; w sieci:21.9.2007

=======================================

Wheeled traffic 5,500 years ago in Bronowice (3)
(In praise of Archeologists)

(part 2 see here)

One should say that inventions are one thing, but their exploitation and putting into common use are quite another matter. The wheel had been known to all cultures from the earliest of times, for instance in the shape of plates or decorations, and became used for transport where there arose the need for long distance transport and where conditions were right for such traffic, such as a hard surface, relatively non-hilly terrain, and similar. More complex is the matter of documenting the interests and way of life from pre-historic paintings and carvings. We know thousands of animals which were immortalized on cave walls in the form of paintings and carvings, but there is no equivalent documentation concerning plants, although plants and fruit were often of more importance to the lives of the inhabitants than the animals. It is likewise with the means of pre-historic transport. The earliest drawings demonstrate that the users and artists had some trouble then with the representation of three-dimensional objects on a flat surface. While it is easy to depict animals and humans in profile, a two-dimensional drawing of cart does not show the position of wheels. And probably therefore the oldest extant depiction of carts shows either two wheels, or, as in the case Bronocice, shows objects observed from above. But this again presents a problem with the wheels, the cart’s most important element. In Bronowice the cart was shown by view ‘from above’, while the wheels were shown if ‘face view’. This method was used also in other localities, but these were all much later than the Bronowice cart. Archeologists have come across individual wheels, with a hole for the axle, no doubt belonging to some means of transport. The latest finds in Slovenia are barely 150 years younger than the Bronowice cart. Also known are clay models of carts, even with harness, which were most probably votive offerings. All these too are later than the Bronowice finds.

Here we see wheels presented as on Bronocice vase, but it originayes from Sweden (bronze age) (fig. 1). 

This is also a carving from the bronze age discovered in Armenia (fig. 2).

These carvings are executed with a more primitive technique when compared with the subtle outlines preserved on the Bronowice vase.

Very realistic representation of a cart is shown on carvings in Val Camonica (near Brescia, Italy), but these paintings are barely 2600 years old (bronze age). (fig. 3)

One should also comment that it is possible that the vase originated from elsewhere, and may have travelled to Poland as ‘imported goods’. It is known that artefacts and decorations were transported for huge distances in the earliest of times – for example, amber, and cowri shells. As far as I can judge from sources available there has been no examination of the clay from which the vase had been made. Modern methods allow, on the basis of isotope composition and the microelements found, if not deciding the definite origin of the mineral content, at least the ruling out of certain possibilities. Without such an analysis one cannot say for certain that the vase was created in Bronowice. What is certain is that this is the oldest drawing of cart ever discovered.

While presenting the history of the discovery of the Bronowice vase it is worth noting the extremely positive, indeed enthusiastic attitude of the local population which well understood the scientific value of the discovery. Hundreds volunteered their assistance to the scientists in their work and in organizing scientific conventions, and erected at own cost a memorial tablet ‘to honour the forefathers and the archeologists’, as is inscribed on the beautiful tablet. We shall mention a few – Mr. Wróbel, who showed the location of the interesting finds, the local farmer Mr. Jan Szot, who donated a part of his property for the memorial and its setting, Mr. Łukasz Kieferling, lecturer ta the Cracow College of the Arts, to whom are owed the drawings of the vase and the design of the memorial, Mr.Paweł Kaminski, director of the Centre of Culture a Działoszyce, the chief creator of the memorial and indefatigable promoter of the discovery, and many, many others, all proud that it was in their district that such important matters were enacted, and that they contributed to this scientific achievement.

IN PRAISE OF FOREFATHERS AND ARCHEOLOGISTS
To memorise discovery in 1975
a large neolithic settlement
and the world oldests vehicles
on the vase of Bronocice from 3.500 BC
accomplished by the IEaA
[name of the Institute] and the Univ. of New York
A.D.  MMII

Perhaps the word ‘forefathers’ requires a comment. The people known as ‘people of the funnel-form vase’ culture arrived in the Polish lands from places unknown, and disappeared to destinations equally unknown. The connection of this people with the tribes inhabiting the region during the bronze age is a controversial problem for the archeologists of the Polish lands. The matter requires much further study, which should not prevent us from giving them our respect.

Of course, such an inscription would outrage feminists in countries keen on political correctness. The inscription should read ‘To Foremothers and Forefathers’, or ‘To Foreparents’, which would show that the dwellers of Bronowice are descended from Adam and Eve! Fortunately, sexist fanaticism is only gradually reaching Poland…
 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter