Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1799

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                       

Jedno zbaranienie dziennie...

 

.

 

 Najkrótsza historia Polski współczesnej
(widziana oczyma emigranta).

1919-1939 Scalanie narodu, burzliwy rozwój.
1939-1945 Okupacja niemiecka, olbrzymie straty, ale brak Quislingów, Petainów.
1945-1947 Faktyczna okupacja sowiecka. Naród oszołomiony zwycięstwem zakończonym okupacją. 
1947-1980 Skołowany, opuszczony przez Zachód naród wydał z siebie tysiące, dziesiątki tysięcy Quislingów, Quislinżków, Petainów i Petainków, którzy bez trudności opanowali wszystkie szczeble władzy. Miejmy wreszcie odwagę sobie powiedzieć - to nie Ruscy zmuszali tych wszystkich działaczy, sekretarzy wszystkich szczebli, wreszcie tych maluczkich szpiclów w zakładach pracy, uczelniach, instytutach, do kolaboranckiej roboty. To Polacy z własnej woli, w imię wkręcenia się trochę wyżej od sąsiada, dorwania się do żółtych firanek, w ramach mafijnego etosu partyjnego, ochoczo i radośnie wykonywali tę robotę. 
1980-1990... Zdrajców i kolaborantów opanował paniczny strach. Zrozumieli, że to koniec. Co się w takiej sytuacji robi? Ratuje się co się da, rozkrada co można, lokuje łupy za granicą, tworzy się zamęt, żeby w tym męcie nie dać się wyłowić. Specjaliści od dezinformacji przystąpili do dzieła. Nie nazwano Partii jak to należało, jako organizacji przestępczej, co więcej, wielu mafiozom partyjnym pozwolono działać, i tak pogłębiał się zamęt do granic zupełnej utraty rozeznania kto jest kim. 
1980-2007... W ten sposób wpakowano naród w szambo bez precedensu. Rozkradzone dobra narodowe nie przez żadnego okupanta (kto rozliczy i odbierze łupy partyjnym bonzom, spadkobiercom mafii?), infrastruktura skierowana na wschód, ludzie otumanieni niespotykana lawiną kłamstw na wszelkich szczeblach (przecież robili i robią to specjaliści od dezinformacji, politruki itp).  Kłamcy, oszuści, zwyczajni złodzieje, działali bez żadnych ograniczeń mając pełen dostęp do demokratycznych mediów. Mafia poszła na całego nie gardząc żadnymi środkami w najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu. Wreszcie zagubieni ludzie po prostu poczuli się zmęczeni i zgubieni. Wielu, bardzo wielu, zdecydowało się opuścić Polskę. I o to chodziło. Mafia wygrywa... 
2007... - ..ale czy musi wygrywać dalej? Oczywiście rzecz się naprawi, ale jak długo trzeba będzie na to czekać? Im szybciej ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, że z metodami hien i politruków nie da się walczyć metodami grzecznego kotka zza pieca. Mafia, hieny będą dalej robić swoją robotę. Miejmy nadzieję, do czasu. A może potrzebna jest jeszcze jedna Solidarność, mądrzejsza, bardziej czujna, nie dająca się nasycić prowokatorami i kolaborantami, nauczona doświadczeniem rozkładu tej pierwszej? 

Polacy Polakom gotują ten los.

A cała ta historia pasuje, wypisz wymaluj, do 'Pamiętnika znalezionego w wannie' napisanego już w 1960 roku przez Stanisława Lema. (WL, Kraków)

[QZE02::073];[QAB07::553]
No 1799; 28.8.2007

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia


v.85

  Site Meter