Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1782

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Najtrudniejsze zawody/stanowiska wymagające prawdziwego poświęcenia dla nauki

Takie oto stanowiska/zawody wymieniano w roku 2007 jako najtrudniejsze i wymagające poświęcenia dla dobra nauki i ludzkości:
_ nurkowie oskrobujący ścianki wewnętrzne pojemników na ścieki, substancje toksyczne i zbiorniki na odpady radioaktywne (także w intencji szukania nowych form mikroorganizmów);
_ specjaliści od kastracji słoni z umiejętnością posługiwania się ponad metrowym laparskopem i jądrami słonia o 30 cm średnicy;
_ dostarczyciele zdechłych kotów, żab, rekinów i karaluchów dla zajęć z zakresu biologii i badań naukowych;
_ badaczka wielorybich odchodów komentująca swoje zajęcie - "jestem zaskoczona jak wiele można się dowiedzieć o wielorybie poprzez jego odchody";
_ wolontariusze leżący bez ruchu 21 dni dla zbadania efektów nieważkości (zarabiając $2000 na tydzień). 
W ubiegłym roku wymieniano - 
_ zbieraczy uryny orangutanów na Borneo dla badania zawartości hormonów płciowych (tak jak strażacy łapią
skoczków z wyższych pięter płonących domów - w plastikowe chwytacze);
_ łapaczy gazów wydobywających się z aktywnych wulkanów (dziesiątki śmiałków zatruło się śmiertelnie, lub ulegli okaleczeniom);
_ zbieracze mikrobów ze środowisk ekstremalnych (praca w warunkach, jak by się było w otoczeniu setki osób puszczających skrajnie śmierdzące bąki); 
_ studenci pozwalający na spryskiwanie oczu pestycydami (za $15 na godzinę).
Poprzednio też notowano:
_ łapaczy moskitów przez trzy godziny przy piętnastu ukłuciach na minutę (zakładając, że nie przenoszą malarii);
_ zbieraczy spermy knurów i byków dla sztucznego zapłodnienia (najgorsze były byki);
_ ale pierwsze miejsce przypadło sędziom oceniającym moc bąków puszczanych przez osoby karmione fasolą pinto - gazy zbierano do plastikowych pojemników prosto ze źródła a sędziowie wąchali po 100 preparatów.
Innym zajęciem dla 'wąchaczy', to spędzenie doby w kostnicy i zbieranie gazów umożliwiających badanie biochemicznych procesów zachodzących w rozkładających się ciałach zmarłych (ważne dla kryminologii). 

[QZE02::059];[QEP52::252];[QEP31::006];[QNT90::072];QPB11::095]
No 1782; 7.8.2007

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter