| |
Szatańskie
widzenia.
|
Pan
Premier widuje szatanów. Co więcej,
potrafi ich nawet identyfikować.
To dobry znak, ta identyfikacja.
Choć to dziwne stwierdzenie jak
na męża stanu, nie panikujmy.
Inni wielcy mężowie także
widywali szatanów w różnych
postaciach. Świętemu
Hilarionowi w jaskini pojawiała
się przepiękna dziewica (niżej),
którą on zdecydowanie oddalał.
Inni mężowie niedawnych czasów
także widywali diabłów, na
przykład ilustrowany
obok. |
 |
Na to jest
prosta rada.
Aby pozbyć się widzeń, wedle
'Młota na czarownice' (Malleus
maleficarum; wyd polskie 1614)
istnieje aż pięć sposobów.
Można to zrobić przez:
"l.
przez spowiedź;
2. przez znak Krzyża św. i
Pozdrowienie Anielskie;
3. przez używanie egzorcyzmów;
4. przez odmianę głosu;
5. przez klątwę albo złorzeczenie
czartu, ... jako uczynił św.
Bernard. ... Jeśliby zaś to
wszystko nie pomogło, sądzić
trzeba, że ta osoba cierpi to
zamiast pokuty."
Joachim Brudziński, poseł,
powołując się na Frossarda,
widzi aż 36 dowodów na
istnienie diabła. Walka więc z
samym diabłem nie ma sensu.
Pozostają tylko wymienione
zabiegi prewencyjne. |

|
|
Mnie
bardziej niepokoi inne stwierdzenie,
jakby diagnoza, wyrażona przez
Pana Prezydenta, który
powiedział, że hasło "pierwiastek albo
śmierć" zostało "niejako wymuszone" na premierze.
"On nie chciał tego powiedzieć".
To znana prawda, że bliźniacy
doskonale znają swoje myśli
bez porozumiewania się. Pewną
nowością jest jednak fakt, że
jeden bliźniak wie lepiej, co
drugi bliźniak chciał
powiedzieć, a powiedział
akurat coś przeciwnego. Rzecz
wymaga bardzo starannego
rozpatrzenia przez specjalistów,
ale nie polityków. |
Prasa
[QZE02::038];[QNK26::173];RCP5049-17-40;[QAB04::979]p57,178
No: 1760; w sieci:8.7.2007
|
|