|
Jak wynalazłem
yipwon.
Dawno temu, jeszcze przed wojną
polsko-jaruzelską, wracając z naukowej konferencji
organizowanej na Antypodach postanowiłem zatrzymać się
na dień-dwa na jednej z wysp Pacyfiku. Akurat Air
France oferowała lot zastępczy, bo moja trasa
wyznaczona przez LOT zawiodła.
Wyspa piękna jak wszystkie (z archipelagu Solomon
Islands), dziewczyny marzenie. Wybrałem jedyny hotelik,
chyba za 5$, także marzenie.
Kiedy umęczony zezwłok, mimo marzeń, umieściłem pod
moskitierą, z przerażeniem zauważyłem, że mój
harcersji chlebak roi się od myszy. A tam dwie bułki
kupione w Sydnej, a najważniejsze, pęto polskiej
suszonej kiełbasy - coś takiego zawsze miałem przy
sobie podczas zagranicznych wojaży, oszczędność to była wielka. O puszkę z
golonką w kapuście i dorszu w sosie pomidorowym nie martwiłem się.
Myszy nie mogły pokonać pancernych polskich puszek.
Ale kiełbasa to inna sprawa. Długo myślałem co zrobić.
Nie ryzykowałem, by umieścić chlebak pod moskitierą,
bo myszy, które wesoło ześligiwały się po siatce
moskitiery, przegryzą ją, jak tylko zmrużę oko.
Przemyślałem sytuację i postanowiłem działać w
obronie suchej kiełbasy. Wywlokłem nić grubości
sznurka z okiennej zasłony, przeciągnąłem ją między
oknem a drzwiami, z niej zwiesiłem cieniutką nylonową
nitkę z zasobów podróżnych zakończoną haczykiem ze
spinacza załączonego do materiałów konferencji.
Chebak zawiesiłem na spinaczu i tak moje prowianty, bułki
i kiełbasa, były zabezpieczone
przed szkodnikami. Dumny byłem ze swojego wynalazku. |
|
| |
Kilka lat potem później
dowiedziałem się, że ludy Pacyfiku, gdzie wreszcie
przyszło mi mieszkać, od setek lat stosowały moją
metodę. Co więcej, stosując ją wykazali mnóstwo
artyzmu, na co mnie nie było stać.
Oto w Papui Nowej Gwinei, w dorzeczu Sepiku, ale w innych
regionach, zawiesza się z sufitu pięknie rzeźbione
haczyki, na dodatek zaopatrzone w wizeruki bóstw chroniącymi
dobytek, i do nich przyczepia się wszelkie domowe
ruchomości. Myszy nie dotrą, na owady można stosować
dodatkowe pułapki. Haki te nazywano, np w Papui
'yipwon'.
I tak, jeszcze jeden z moich wynalazków okazał się o
wiele set lat, a pewnie i tysiącleci, spóźniony..
[QZE01::095];ART39-029-67,71
No: 1697; w sieci: 16.4.2007 |
|