| |
Idealny
prezent
wielkanocny.
Wielkanoc to czas obdarowywania się
wielkanocnymi jajami. Są to często prawdziwe dzieła
sztuki - malowane, drapane, cyzelowane, ostatnio też
laserowane. Są też jaja marcepanowe, czekoladowe, i te
zwykłe z lukru, dla proletariatu. Ale szczególnie polecenia
warte jest monstrualne jajo czekoladowe, które w ubiegłym
roku zaszokowało londyńczyków, ale pewnie jest też
do nabycia i w tym roku. Sklep czekoladowy na Picadilly,
'La Maison Du Chocolat', filia londyńska francuskiej firmy
zaoferowała jajo zwane "Diamond Stella
Egg" które zajęło trzy tygodnie pracy
cukiernikowi-jubilerowi.
Sześćdziesięciopięciocentymetrowe jajo składa się
z warstw czarnej czekolady, faszerowane jest
czekoladkami brzoskwiniowymi, morelowymi i pralinkami w
kształcie rybek wedle wielkanocnych wzorów
francuskich. Powierzchnia jaja inkrustowana jest setką
półkaratowych diamentów artystycznie rozmieszczonych
i ozdobiona dodatkowo wzorami z kolorowej mlecznej
czekolady. Jest to wspaniały produkt czekoladnictwa i
jubilerstwa.
Delektując się takim jajem zważać trzeba na zęby.
Żaden ząb, nawet sztuczny, nie zgryzie diamentów,
twardość których stoi na czele znanej skali twardości
Mohsa. Po przełknięciu jednak diamenty nie stanowią
żadnej groźby dla konsumenta i dodatkowo, po kilku
godzinach, mogą być odzyskane by ozdabiać następne
jaja tego standardu. Jest to idealny przykład
gastronomicznej recyrkulacji, godny
polecenia. Poza tym nie ma żadnych
właściwości tuczących, z natury rzeczy. Z tego to
względu diamenty zostały tylko wypożyczone producentowi
wyrobów czekoladowych i szczęśliwy konsument
prawdopodobnie może zwrócić je i otrzyma odpowiednią
sumę po potrąceniu
kosztów robocizny.
Jajo "Diamond Stella Egg" w ubiegłym roku kosztowało
Ł50.000. W tym roku pewnie nieco więcej ze względu na
inflację.
[QZE01::085];[QEP34::138]
No: 1689; w sieci: 5.4.2007
|
|