|
Węch.
Zapachy, zmysł powonienia, odgrywa
w naszym życiu i życiu prawie wszystkich zwierząt rolę
większą niż się nam wydaje. Najczęściej zapominamy
o tym, że oprócz orientowania nas w otaczającym świecie,
odgrywa bardzo istotą rolę w podświadomym
podejmowaniu decyzji (feromony). O roli zapachu w
wykrywaniu przestępców, osób zaginionych, a teraz
coraz częściej w walce z narkotykami i terrorystami
wiele się słyszy.
Przypatrzmy się jak wygląda biologiczna strona tej
sprawy.
Człowiek
pobiera zapachy wraz z powietrzem poprzez kanały
oddechowe, czyli po prostu nosem. W jamie nosowej mieści się tzw okolica węchowa, w której
zgrupowane są komórki nerwowe czułe na zapachy. Połączone
są one krótkim nerwem węchowym bezpośrednio z mózgiem
poprzez przegrodę kostną perforowaną kanalikami (A).
Warto zauważyć, że u człowieka tylko stosunkowo mała
część strumienia powietrza omywa pole węchowe, właściwie
jest to tylko odgałęzienie zasadniczego strumienia
oddechowego. Ma to poważne konsekwencje. Człowiek
dysponuje pięcioma milionami komórek czułych na
zapachy i tylko część powietrza poddana jest
zapachowej kontroli. Znacznie bogatsze pod tym
względem są nasze psy. Foksterier ma ich 147
milionów, a niemiecki owczarek aż 220 milionów.
Powierzchnia pola węchowego człowieka wynosi tylko 5
cm2, a owczarka 150 cm2. Wynikałoby z tego,
że owczarek
jest 44 razy sprawniejszy od człowieka, ale tak nie
jest. Owczarek pod względem węchowym jest sprawniejszy od człowieka aż
milion razy. Stąd ta sprawność w wykrywaniu substancji
zapachowych.
Człowiek, jak i inne zwierzaki, jest obfitym źródłem
lotnych substancji. Szczegółowa analiza chemiczna wskazuje, że rozsiewamy kilkaset różnych związków
chemicznych w najróżniejszych kombinacjach i stężeniach.
Liczba możliwych kombinacji wynosi wiele miliardów. Każdy osobnik, każde miejsce, każda rzeka, morze,
ulica, ma swój własny portret zapachowy. Stąd taka
wspaniała orientacja niektórych zwierząt, w przypadku
psów znakomicie wzmocniona intensywna tresurą.
Idący na bosaka człowiek rozsiewa z każdym krokiem cztery miliardowe części grama potu. Wydaje
się to niewiele, ale pod względem molekularnym oznacza
to wiele miliardów molekuł w każdym odcisku stopy.
Obuwie oczywiście ogranicza liczbę pozostawianych
molekuł, ale wcale nie tak skutecznie jakby się wydawało.
I tak dla
psa pozostanie ich kilka miliardów. Co ciekawe, nawet
ochrona gumowa wcale nie jest tak efektywna, jakby można
sądzić. Warstwa gumy o grubości 0,2 mm już po ośmiu
minutach przesycona jest substancjami zapachowymi, a
grubsza warstwa - 2 mm, już po 38 godzinach jest dokładnym
portretem chemicznym człowieka i skutecznie rozsiewa zapachy.

Dobry pies ma do dyspozycji jeszcze
jeden wskaźnik - tempo starzenia się śladów. Zwiazki chemiczne
zawarte w pocie odznaczają się różną lotnością, w wyniku
czego zmienia się chemiczny charakter śladu z
czasem, ale w bardzo regularny sposób. Dlatego dobry
pies nie pójdzie 'pod włos'. Okazuje się jednak, że
i człowieka można wytresować do tego stopnia, że
jest wrażliwy na zapachy prawie jak pies. Istota rzeczy
polega na treningu, uczuleniu chemicznym i ograniczeniu
innych bodźców zmysłowych w trakcie testowania.
Zresztą dobry zawodowy perfumiarz, degustator win czy
specjalista od zapachów kwiatowych potrafi odróżnić
30.000 zapachów.
[QZE01::077];[QAB03::804p92];ART32-024-Ap158
No: 1683; w sieci: 28.3.2007
|
|