Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1683

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie..

 
 

 

 

Węch.

Zapachy, zmysł powonienia, odgrywa w naszym życiu i życiu prawie wszystkich zwierząt rolę większą niż się nam wydaje. Najczęściej zapominamy o tym, że oprócz orientowania nas w otaczającym świecie, odgrywa bardzo istotą rolę w podświadomym podejmowaniu decyzji (feromony). O roli zapachu w wykrywaniu przestępców, osób zaginionych, a teraz coraz częściej w walce z narkotykami i terrorystami wiele się słyszy. 
Przypatrzmy się jak wygląda biologiczna strona tej sprawy. 
Człowiek pobiera zapachy wraz z powietrzem poprzez kanały oddechowe, czyli po prostu nosem. W jamie nosowej mieści się tzw okolica węchowa, w której zgrupowane są komórki nerwowe czułe na zapachy. Połączone są one krótkim nerwem węchowym bezpośrednio z mózgiem poprzez przegrodę kostną perforowaną kanalikami (A). Warto zauważyć, że u człowieka tylko stosunkowo mała część strumienia powietrza omywa pole węchowe, właściwie jest to tylko odgałęzienie zasadniczego strumienia oddechowego. Ma to poważne konsekwencje. Człowiek dysponuje pięcioma milionami komórek czułych na zapachy i tylko część powietrza poddana jest zapachowej kontroli.  Znacznie bogatsze pod tym względem są  nasze psy. Foksterier ma ich 147 milionów, a niemiecki owczarek aż 220 milionów. Powierzchnia pola węchowego człowieka wynosi tylko 5 cm2, a owczarka 150 cm2. Wynikałoby z tego, że owczarek jest 44 razy sprawniejszy od człowieka, ale tak nie jest. Owczarek pod względem węchowym  jest sprawniejszy od człowieka aż milion razy. Stąd ta sprawność w wykrywaniu substancji zapachowych. 
Człowiek, jak i inne zwierzaki, jest obfitym źródłem lotnych substancji. Szczegółowa analiza chemiczna wskazuje, że rozsiewamy kilkaset różnych związków chemicznych w najróżniejszych kombinacjach i stężeniach. Liczba możliwych kombinacji wynosi wiele miliardów. Każdy osobnik, każde miejsce, każda rzeka, morze, ulica, ma swój własny portret zapachowy. Stąd taka wspaniała orientacja niektórych zwierząt, w przypadku psów znakomicie wzmocniona intensywna tresurą.
Idący na bosaka człowiek rozsiewa z każdym krokiem cztery miliardowe części grama potu. Wydaje się to niewiele, ale pod względem molekularnym oznacza to wiele miliardów molekuł w każdym odcisku stopy. Obuwie oczywiście ogranicza liczbę pozostawianych molekuł, ale wcale nie tak skutecznie jakby się wydawało. I tak dla psa pozostanie ich kilka miliardów. Co ciekawe, nawet ochrona gumowa wcale nie jest tak efektywna, jakby można sądzić. Warstwa gumy o grubości 0,2 mm już po ośmiu minutach przesycona jest substancjami zapachowymi, a grubsza warstwa - 2 mm, już po 38 godzinach jest dokładnym portretem chemicznym człowieka i skutecznie rozsiewa zapachy. 

   

Dobry pies ma do dyspozycji jeszcze jeden wskaźnik - tempo starzenia się śladów. Zwiazki chemiczne zawarte w pocie odznaczają się różną lotnością, w wyniku czego zmienia się chemiczny charakter śladu z czasem, ale w bardzo regularny sposób. Dlatego dobry pies nie pójdzie 'pod włos'. Okazuje się jednak, że i człowieka można wytresować do tego stopnia, że jest wrażliwy na zapachy prawie jak pies. Istota rzeczy polega na treningu, uczuleniu chemicznym i ograniczeniu innych bodźców zmysłowych w trakcie testowania. Zresztą dobry zawodowy perfumiarz, degustator win czy specjalista od zapachów kwiatowych potrafi odróżnić 30.000 zapachów.

[QZE01::077];[QAB03::804p92];ART32-024-Ap158
No: 1683; w sieci: 28.3.2007

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter