

|
Świat wedle
motylka.
Gdybyśmy nagle zamienili się
w motylka, jakże inaczej przedstawiał by się nam świat!
Przede wszystkim poczulibyśmy w sobie olbrzymią moc.
Te delikatne istotki potrafią latać z szybkością 48
km/godz, potrafią pokonywać tysiące kilometrów w
czasie sezonowych przelotów pokonując wichury i burze.
Ikar przy nich to kupa mięsa spadająca bezwładnie z
wdziękiem kotleta mielonego.. Motyle świat widzą inaczej
przez fasetkowe oczy, ale nie znaczy to wcale, że ich
światoogląd składa się kolorowej mozaiki. Mózg
przetwarza sygnały świetlne i na swoje potrzeby mają
co im brak. Na dodatek oglądają odcinki widma, gdzie
my jesteśmy ślepi (ultrafiolet). Zmysłem zapachu, ulokowanym w
pierzastych antenkach przerastają nas tysiąckrotnie
albo i więcej. Mają szalenie wysubtelniony zmysł smaku
czułością przechodzący wszystko, czym nasz język
został wyposażony. A żeby było egzotyczniej - smakują
nogami. Smakują też pokładełkiem, przy pomocy którego
składają jaja. Jest to bardzo dobry pomysł ewolucji -
motyl wie, jak smakuje miejsce, któremu zawierzy swoje
potomstwo, czy pasuje odpowiednio do pokarmowych
potrzeb następnego pokolenia. Na czymkolwiek siądą,
od razu czują, czy rzecz jest jadalna, czy warto zapuścić
trąbkę, czy lepiej polecieć dalej. Oprócz oczu
ulokowanych na głowie, mają receptory światła w różnych
miejscach, ale najdziwniejsze jest to, że ulokowane są
też na genitaliach, zarówno męskich jak i w żeńskich.
Trudno wyobraźnią objąć to, co mogą one widzieć
organami wzroku ulokowanymi w tak strategicznych miejscach i co z tymi informacjami mogą robić. Nikt
tego nie wie. Wprawdzie nie są to oczy, jak w japońskich
manekinach, a jednak..
Oczywiście nie jest tak, że wszystkie motylki, że
wszystkie gatunki tej olbrzymiej grupy łuskoskrzydłych
wyposażone są w te cudowności, niemniej świat
widziany takim aparatem zmysłowym przerasta naszą
wyobraźnię.

Pawica grabówka
ill. Jerzy Heintze
[QZE01::001];ART37-026p00;[QNK26::093];[QAB08::182]p26-7;[QEP47::143]
No: 1662; w sieci: 3.3.2007
|

|