|
Kitamal,
czyli sprej na duchy. *) 
Wiadomo, duchów nie ma. Wiadomo też,
że 'życie
jest formą istnienia białka'. Ale w kominie coś
czasem załka, a bywa i gorzej i ciekawiej. Istnieją
pewne podejrzenia, że tak jak komary przenoszą choroby
wirusowe i bakteryjne, tak duchy są przenosicielami
chorób umysłowych. Nawet jeżeli nie istnieją, warto
się przed nimi zabezpieczyć.
I tu przychodzi z pomocą
ludzka wynalazczość i rozumienie innych światów,
jakim odznaczają się czarownicy, szamani, wróżki..
Indianie amerykańscy od wieków wypędzali duchy odpowiednimi
kombinacjami zaklęć i okadzeń. Teraz
udostępniono sposoby dla ludu, zachowując jednak
oryginalną indiańską recepturę w
ścisłej tajemnicy.
Szereg firm południowoamerykańskich oferuje środek
zwany 'Kitamal', co w języku
pewnych szczepów indiańskich oznacza 'idź precz,
diable', w polskiej wersji może być 'idź do diabła,
diable!'. Jest to preparat w spreju, psikając nim należy
też wymawiać zaklęcie 'Kitamal!', głębokim głosem,
wymowa jak po polsku.
Sprej można zakpić poprzez Internet w cenie koło 4-6
$ (a też 26 $)
*) Sprej = sikacz, sikadło,
sikaczka?
[QZE01::058];[QEP48::020];QCP050-094-110
No: 1655; w
sieci: 24.2.2007
|
|