Seria poetycka;  ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1630

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

.
Adam Mickiewicz

Niepewność

Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;
I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?
 
Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
W myśli twojego odnowić obrazu?
Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?
 
Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,
Abym przed tobą szedł wylewać żale;
Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
I wchodząc sobie zadaję pytanie;
Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie?
 
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;
Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,
Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?
 
Kiedy położysz rękę na me dłonie,
Luba mię jakaś spokojność owionie,
Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
Które mi głośno zadaje pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?
 
Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,
Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,
Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;
I zapisałem na końcu pytanie:
Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?

Uncertainty

When I don’t see you I don’t sigh nor cry,
Nor lose my senses when you are not by;
Nonetheless, when the divorcement is long,
There’s something missing, a something is wrong.
So to myself I, perplexed, pose the question:
Is this thing friendship? Or more than affection?

When from my sight, I cannot ever find
A picture of you complete in my mind;
Nevertheless, and willing-unwilling,
It’s never distant from my memory really.
Over and over I ponder the question:
Is this but friendship – or more than affection?

I suffered often, yet never I chose
To spill before you my bucket of woes;
Aimlessly wandering, not minding the way,
Cannot tell how to your door I would stray!
And, entering, posed to myself the same question:
Had friendship led me? Or more than affection?

Life I would offer for you to be well,
To give you peace I would step down to hell;
Though of bold lust my heart’s totally free
To you I peace and good health want to be.
And so again I repeat the same question:
Do I feel friendship? Or, more than affection?

When you your hand lay between my two palms
Such peace surrounds me, soothes and calms,
T’seems, in this dream I may yield up the ghost,
But then am waked by my heart beating fast.
Which still before me poses the question:
Is this but friendship? Or more than affection?

When I for you these few verses had strung,
My poet’s spirit did not rule my tongue;
And, full of wonder, knew not at the time
Whence came the thoughts and whence came the rhyme;
And so I ended the verse with the question:
Was its source friendship? Or more than affection?  

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@ozemail.com.au

[QZM01::099];No: 1630; w sieci: 27.1.2007


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter