Seria poetycka;  ISSN 1176-7545; rok VIII; No 1614

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

.
Jan Brzechwa

(1898 - 1966)

Dziecko

To dziecko takie małe, to dziecko takie chore,
To biedne dziecko umrze na pewno dziś wieczorem.

Lekarstwa napoczęte bezużytecznie stoją,
I chore dziecko rzęzi maleńką śmiercią swoją

Za oknem zima skrzypie i kaszle wiatr na dworze,
Już nic biednemu dziecku na ziemi nie pomoże.

Śnieg pada bezszelestnie, zwyczajnie i powszednio,
Śmierć brodzi po pokoju i świece gasną przed nią.

Przy łóżku siedzi matka i cała trwa w podziwie;
Nie czuje nic, nie widzi, uśmiecha się leniwie…

Pogasły świece. Dnieje. Śnieg wisi na błękicie,
I w śniegu tym stopiało maleńkie, biedne życie.

Aż matka się ździwiła, że stało się tak biało,
Że stało się tak śnieżnie, gdy dziecko umierało.

The Child

The child’s so very tiny, this child’s so very poorly,
This poor child will die during this evening, surely.

The helpless medications stand by with no faith,
And the sick child’s breastbone rattles its own little death.

Outside the winter’s crunching, the wind’s hacking cough’s heard,
There’s nothing can the poor child now help in this world.

Snow’s falling, just as usual, falls soundless about,
Death flounders round the room and snuffs candles out.

By the bed sits the mother, sits lost in dull wonder;
Feels nothing and sees nothing, smiles lazily in there...

Candles dim now. It’s dawning. Snow hangs in the sky,
And in this snow had melted one poor tiny life.

And the mother’s surprised that so white all is lying,
That the world’s gone so snowy, while the child lay dying.
 

tłumaczył/translated by:  

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@ozemail.com.au

[QZM01::094];No: 1614; w sieci: 6.1.2007


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter