| |
Kamień
koronacyjny.
Zgodnie
z tradycją królowie Zjednoczonego Królestwa, a
dawniej Imperium, koronowani są 'na kamieniu'. A kamień
ten ma przedziwną i pouczającą historię. Od prawieków
na kamieniu tym koronowano królów Szkocji (po
gaelijsku - Lia Fail - kamień przeznaczenia). Wedle
legendy na tymże kamieniu patriarcha Jakub nawiedzony był
przez aniołów. Z Ziemi Świętej kamień zawędrował
do Egiptu, na Sycylię, potem do Hiszpanii i stamtąd
przeniesiono go do Irlandii około roku 700 pne. Tam
umieszczono go na wzgórzach Tara, miejscu koronacji
irlandzkich władców (obecnie przedmieście Dublinu;
o
Tara p. tu). W roku 840 AD Celtowie, którzy
opanowali Szkocję, umieścili go w Scone (koło Perth),
gdzie stanowił podstawę szkockiego tronu
koronacyjnego. Tyle legenda. Prawdy historycznej nikt
nie zna. Wiadomo tylko, że jest to blok żółtego
piaskowca o wymiarach 66 x 41 x 27 cm ważący 152 kg
(inni mówią 208 kg) prawie na pewno pochodzenia
szkockiego.
Kiedy jednak król Edward I dokonał inwazji Szkocji,
kamień ten wraz z innymi regaliami szkockimi powędrował
do Anglii w roku 1296, obudowano go tronem i umieszczono
w Westminsterze. Od r. 1307
stał się na stałe koronacyjnym tronem Wielkiej
Brytanii, potem Imperium, potem Zjednoczonego Królestwa.
Nie podobało się to szkockim nacjonalistom i w roku
1950, w dzień Bożego Narodzenia, dokonali
patriotycznego porwania. Porwanie było spektakularne -
nie łatwo wynieść z Westminsteru kamień ważący 152
kg. Ale tylko cztery miesiące patrioci trzymali go w
Szkocji. Kamień wrócił na swoje miejsce, ale nie na długo.
W roku 1996 rząd brytyjski zwrócił symboliczny kamień
Szkotom przyczyniając się w ten sposób do złagodzenia
napięć szkocko-angielskich.
Następcę tronu czekają pewnie dwie koronacje - jedna
na starym tronie bez kamienia, druga na kamieniu w
Szkocji.
[QZE01::006];RCP05066-20-072;[RIQ97::038]
No: 1591;
w sieci: 9.12.2006
|
|