| |
Końska
gadatliwość.
Można
mieć nie tylko koński apetyt, ale przejawiać też końską
gadatliwość. Konie mają dobrą pamięć, rozpoznają
wrogów i przyjaciół, zarówno ludzkich jak i zwierzęcych.
Uczeni zrzeszeni w Amerykańskim Towarzystwie
Akustycznym badający końską wokalizaję obradujący
niedawno w Providence, Rhode Island, stwierdzają, że
konie dysponują obszerną gamą wydawanych dźwięków.
W przeciwieństwie do innych zwierząt udomowionych jak
krowy, kozy czy owce, których głosy są mało
urozmaicone, konie, w zależności od sytuacji czy
nastroju, prychają, parskają, dmuchają głośno,
wzdychają, popiskują, no i rżą, w sytuacji stresowej
podniesionym tonem, na spokojno rżą z dużą modulacją.
Wygląda na to, że mają one wiele możliwości
ujawniania swojego stanu psychicznego, a bardzo możliwe,
że jest to także sposób na porozumiewanie się w
stadzie. Zgromadzona obszerna baza danych końskiej
wokalizacji pomoże także lepiej rozumieć zebry, osłów,
i innych koniowatych. Nic dziwnego, że konie mają tylu
przyjaciół wśród hodowców i arystokracji, jak w
przypadku naszego umiłowanego następcy tronu.
[QZE00::097];[QEP44::068];ART34055-B4_Pr
No: 1585;
w sieci: 2.12.2006
|
|