| |
Koło w zabawkach.
Koło, rzecz, która do niedawna
uważana była za jedyną nowość używaną przez człowieka,
której 'nie wymyśliła' przyroda, towarzyszy człowiekowi
od kilku tysięcy lat (teraz już wiadomo, że
ewolucja 'wymyśliła' koło wiele set milionów lat
temu). Ale nie wszystkie kultury
zaadaptowały koło. I tak
Indianie przedkolumbijscy nie posługiwali się kołem,
choć stać ich było na przemieszczanie całych gór
kamieni i ziemi do swoich konstrukcji cywilnych i
sakralnych.
Nie posługiwano się kołem na wielu
wyspach Pacyfiku, a plemiona centralnych połaci Papui
Nowej Gwinei przyjęły koło dopiero wraz z napływem białych. Wydawać by się mogło, że nie używano
koła, bo go nie wynaleziono. W danych kręgach
kulturowych zabrakło akurat pomysłodawców. Ale nie było
to tak.
Znawców zdumiewa fakt, że choć koło nie miało
praktycznego zastosowania w dawnym Meksyku czy wśród
Papuasów, znaleźli się wśród nich wynalazcy koła -
a były to dzieci lub ich opiekunowie.
Podróżnik badający kuru zaobserwował, jak dzieci
utykały na oba końce kija duże tykwy.
Powstawała zabawka tocząca się po ziemi, za którą
można było biegać i popychać patykiem dokładnie
tak samo, jak nasze zabawy z kólkiem z epoki
przedtelewizyjne. Starsi nie interesowali się tym
wynalazkiem i zastosowania praktycznego koło nie miało.
Do przenoszenia ciężarów była dostateczna liczba
kobiet..
Dla dzieci wymyślili koło także przedkolumbijscy Indianie.
Oto aztecka zabawka na kółkach z Veracruz. Także i tu
koło nie znalazło znalazło praktycznego zastosowania, choć
okoliczności wydawałyby się bardziej sprzyjające
rozwojowi technologii. Na przeszkodzie stał
prawdopodobnie brak zwierząt pociągowych w tamtejszej
faunie, duża liczba zwierząt jucznych no i
nieograniczona liczna niewolników i kobiet do tego
rodzaju robót.

[QZE01::005];QCP050-003-020;[QZA09::077]
No: 1584;
w sieci: 2.12.2006
|
|