Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 1578

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Miłośnie rozśpiewane karaluchy. 

Świat pełen jest miłosnych śpiewów. Śpiewają wieloryby, oczywiście ptaki, żaby, myszy, szczury, człowiek, komary i in. Obecnie do tego rozśpiewanego towarzystwa doszły karaluchy. 
Syczący karaluch
Elliptorhina chopardi żyjący na Madagaskarze syczy nieprzyjaźnie na wrogów i napastników, ale kiedy przyjdzie mu na zaloty, zaczyna śpiewać i pogwizdywać słodko, posługując się dwoma tonami równocześnie, jak ptaszek. Samce nie gwiżdżące odpowiednio są ignorowane przez samiczki - nie ma serenady - nie ma seksu, co oznacza oczywiście eliminację genotypu w grze o wieczność. 
Dźwięki wydawane przez syczącego karalucha są dość niezwykłe, jak na świat owadów, ponieważ karaluch śpiewając uwodzicielsko wydmuchuje powietrze przez specjalne otwory w odwłoku . Inne owady wydają dźwięki - różne cykania, świergoty, tryle, piski, trzeszczenia - przez pocieranie różnych części ciała usztywnionych chityną (narządy strydulacyjne). Normalne syki karalucha, np kiedy je dotykać, są w zakresie poniżej 5 kHz, pienia miłosne odznaczaja sie wyższą częstotliwością. W kontaktach między partnerami prawdopodobnie pewną rolę odgrywa też przenoszenie fal akustycznych przez podłoże - 'uszy' u badanych karaluchów mieszczą się poniżej kolan na każdej nodze. 
Jakaś moda na miłosne śpiewy opanowała biologów. Oczekiwać należy wykrycia śpiewów bakteryjnych i wirusowych..

[QZE00::096];[QEP41::084]
No: 1578; w sieci: 25.11.2006
 

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.47

  Site Meter