Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1571

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Konchiologia,
czyli wędrówki po sieci.

Poradzono mi, bym zajrzał na stronę poświęconą muszlom, muszelkom, małżom i ślimakom. Zajrzałem, i nie pożałowałem. 
Strona jest pięknie prowadzona z prawdziwym zaangażowaniem i zamiłowaniem. Można tu obejrzeć wspaniałą kolekcję muszli z różnych krajów, różnych kontynentów, zapoznać się z ludźmi, których pasją życiową jest kolekcjonowanie i zapoznawanie się z życiem, znaczeniem i obyczajami tych często niedocenianych, a na pewno  nierozumianych stworzonek. Można też wziąć udział w 'konchologicznym życiu' przez włączenie się do Internetowego Klubu Konchologicznego. Bardzo polecam zapoznanie się z tą stroną elegancko prowadzoną przez Jacka Glanca
Choć nie jestem zoologiem, a tym bardziej konchiologiem, mam słabość do tych stworzonek, producentów tak ślicznych i niezwykle interesujących z biochemicznego punktu widzenia konstrukcji. Jest kilka informacji z zakresu etnokonchiologii i na mojej stronie. 
Mam też osobiste racje, by mieć słabość do muszli. W najcięższych czasach, kiedy woda marzła w garnku na 'krystku', a w czasie deszczu woda lała się z sufitu na pierzynę, piękna muszla przywieziona skądś jako pamiątka i umieszczona z nabożeństwem na półce z pamiątkami stanowiła doskonałą ucieczkę przed udręką życia codziennego. Wystarczyło zdjąć ją z półki, wejść pod pierzynę, przycisnąć ją do ucha i już było się w innym świecie, pełnym słońca, ciepła i wspaniałego szumu morza. Przez długie lata zastanawiałem się, jak w muszli zaklęty został szum ciepłych mórz. Teraz wiem, że to nie nagranie, że to dzięki niezwykłej konstrukcji muszli, konstrukcji, która była natchnieniem wielu biomatematyków, słuchamy siebie, tylko w cudownie przetworzony sposób. 
Teraz też wiem, że ucieczki w krainy szczęścia zawdzięczałem szponiałce, ale bardziej podoba mi się jej łacińska nazwa, bardziej tajemnicza i dzwięczna - Lambris chirarga chirarga  z zaklętym w niej nagraniem fal Paciku, gdzie po wielu latach sam się znalazłem...

I nic dziwnego, że kiedy poniosło mnie na Wyspy Solomona, pierwszą rzeczą, jaka zwróciła moja uwagę był piękny naszyjnik, piękne połączenie konchiologii z karpologią: 

[QZE00::093];QCP05096-33-71;QRA000055;No: 1571
w sieci: 18.11.2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter