Seria poetycka;  ISSN 1176-7545; rok VII; No 1570

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

.
Maria Konopnicka 

(1842-1910)

A jak poszedł król…

A jak poszedł król na wojnę
Grały jemu surmy zbrojne,
Grały jemu surmy złote,
Na zwycięstwo, na ochotę…

A jak poszedł Stach na boje,
Zaszumiały jasne zdroje,
Zaszumiało kłosów pole
Na tęsknotę, na niedolę…

A na wojnie świszczą kule,
Lud się wali jako snopy,
A najdzielniej biją króle,
A najgęściej giną chłopy.

Szumią orły chorągwiane,
Skrzypi kędyś krzyż wioskowy…
Stach śmiertelną dostał ranę,
Król na zamek wracał zdrowy…

A jak wjeżdżał w jasne wrota,
Wyszła przeciw zorza złota,
I zagrały wszystkie dzwony
Na słoneczne świata strony.

A jak chłopu dół kopali,
Zaszumiały drzewa w dali,
Dzwoniły mu przez dąbrowę
Te dzwoneczki, te liliowe…

When the king rode forth to battle

...
When the king rode forth to battle
Loud rang out the trumpets’ metal,
loudly blared the trumpets raised,
played for victory, played in praise.

And when Staś went out to battle
sighed goodbye the stream and wattle,
softly sighed the fields of stubble,
songs of sadness, songs of trouble.

And the bullets densely fly,
peasants fall like stands of rye,
brave kings smite with might and main,
peasants’ life-blood streams like rain.

Banners, eagles, bravely sound,
- a wood cross creaks on a hill,
Staś received a mortal wound,
home the king rides safe and well.

And when the king paraded in,
shone the golden dawn on him,
all the bells their ringing hurled
to four corners of the world.

When they put Staś in the ground
sighed the willows all around,
and rang softly in the dell
through the trees the lily-bell.

tłumaczył/translated by: 

 

Marcel Weyland (Sydney)
mpweyland@ozemail.com.au

[QZM01::082];No: 1570
w sieci: 18.11.2006


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter