Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1565

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Gołe mięso na ulicach Australii. 

'Jeśli wyłożycie na zewnątrz gołe mięso i przyjdzie kot i je pożre, to czyja to wina, kota, czy gołego mięsa?' - taki dylemat moralno-mięsny postawił przed Australijczykami Sheikh Taj el-Din al-Hilali, imam Sydney, mufti Australii od 1989 r. (główny duchowny muzułmański, autorytet prawny i moralny). A odnosiło się to do surowych wyroków na przestępców libańskich skazanych za gwałty zbiorowe. Jeśli by kobiety siedziały w domu, w swoim pokoju, lub nosiły hijab, nie byłoby sprawy. Jednym słowem wyszło na to, że kobiety są winne, bo się podtykały i nie powinny mieć pretensji, że je zgwałcono. Kot jest kotem, a mięso jest mięsem. 
Nic dziwnego, że oburzenie społeczeństwa było wielkie, od dawna już zaniepokojonego ekscesami imigrantów z trzeciego świata. W Australii mieszka 280.000 muzułmanów. Mufti zapytany potem, czy w związku z tą wypowiedzią ustąpi ze swego stanowiska odrzekł - 'jak oczyścimy świat od Białego Domu'. Pod meczetem, gdzie zebrani byli wierni po modlitwach, wypowiedź spotkała się z ogólnym aplauzem. 
Pod naciskiem opinii publicznej, głosów polityków, a także muzułmańskiego
duchowieństwa mufti odwołał swoje wypowiedzi w dosyć ostry sposób:
"Każdy kto usprawiedliwia gwałt lub zachęca do gwałtu w jakichkolwiek okolicznościach, lub ktokolwiek poniża australijskie kobiety ze względu na ich strój, jest niczym innym, jak ignorantem, głupcem i wariatem, który nie jest godzien piastować żadnego odpowiedzialnego stanowiska."
Po takiej klasyfikacji swojej postawy i kwalifikacji zgodził się zrezygnować ze stanowiska, jeśli powołany zostanie trybunał przez Australijską Komisję Praw Człowieka, który orzeknie jego winę. Dalszy rozwój wypadków doprowadził do tego, że mufti (ze względów zdrowotnych) zrezygnował ze stanowiska na czas nieograniczony, zaoferował 600 godzin pracy na rzecz organizacji kobiecych, a także, by ukarać swoją buzię za te wypowiedzi, będzie dobrowolnie zaklejał ją taśmą klejącą w miejscach publicznych. Znalazł się więc prawdziwy winny: 
"On nie winien, gęba winna,
ona gadć nie powinna." 

A tak wygląda panienka ubrana w hijab (1). Jeszcze większe bezpieczeństwo zapewnia hiqab (2), a przede wszystkim burqa (3). 

  

[QEP43::067];[QEP43::144];ART39\009-arab;No: 1565
w sieci: 11.11.2006

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter