Seria poetycka;  ISSN 1176-7545; rok VII; No 1557

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 
.

Boleslaw Leśmian

Nad Ranem

Śpi jeszcze... Na twych rzęsach - skra drobna poranku.
Strachy śnią się twej dłoni - bo i drga i pała.
Oddychaj tak - bez końca. Czaruj - bez ustanku.
Kocham oddech twej piersi, ruch śpiącego ciała.
Ileż lat już minęło od pierwszej pieszczoty?
Ile dni od ostatniej upływa niedoli?
Co nas wczoraj - smuciło? Co jutro - zaboli?
I czy zabraknie nam kiedyś do szczęścia ochoty?
Przyjdzie noc o źrenicach zaświatowo łanich
I spojrzy - i zabije... Polegniem - snem czynni...
Jak to? Więc musimy umrzeć tak
samo jak inni?
Jak ci - choćby z przeciwka?... Pomódlmy się za nich...

TOWARDS MORNING

Still sleeping…On your lashes – a small spark of dawning
Your hand dreams fearful dreams – for it quivers and burns.
Breathe so, and without ending. Charm so – every morning.
I love your dear breast’s breath, and your dormant form’s stir.
How many years have passed now from our first caress?
How many days have flown from the last sorrow’s bane?
What us yesterday – saddened? What, tomorrow shall pain?
And will we ever enjoy this our happiness less?
Doe-eyed night shall arrive with its unworldly air
And will glance – and will kill…we’ll lie down dreaming on…
How’s this? Must we then die like those others all gone?
Like those – say, ‘cross the street here?...For them say a prayer.


tłumaczył/translated by:  

Marcel Weyland (Sydney)

 

[QZM01::078];No: 1557
w sieci: 4.11.2006


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

v.85

  Site Meter