Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1532

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

   

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Maść lecznicza na rany cięte.

Zaczynamy od zagotowania w czerwonym winie tłuszczu z odyńca zmieszanego z tłuszczem niedźwiedzim. Otrzymany wywar wlewamy do zimnej wody i zbieramy tłuszcz z powierzchni płynu. Do tego dodajemy proszek ze zmielonych robaków, mózg odyńca (pewnie tego samego, skąd pobraliśmy tłuszcz), nieco drzewa sandałowego, trochę hematytu (skała żelazista), proszek z mumii (częsty składnik wielu leków, mumie importowano z Lewantu, lub 'robiono na miejscu) i dodajemy 'usneae e cranio hominis interempti', czyli porost zdrapany z czaszki człowieka zamordowanego (o tym spcyfiku p. też tu). Niektórzy rezygnują z dodawania tego specyfiku, drogiego zresztą. Ale jeżeli już go dodają, po porost powinien być zdrapywany w czasie nowiu i pod dobrymi znakami zodiaku, najlepiej pod znakiem Wenus, nigdy pod znakiem Marsa czy Saturna. 
Gdy już mamy gotową maść, która nazywa się fachowo 'Unguentum Sympatheticum Crolii' (
Maść Sympatyczna Crolla), musimy dopilnować, żeby traktowana cześć owinięta była w płótno, trzymana w miejscu ani za zimnym, ani za gorącym i kurz nie powinien na nią padać. Ale najważniejsze, że reguły te dotyczą narzędzia, którym zadano ranę, a nie samej rany czy pacjenta. Opisaną maścią  smarujemy narzędzie, którym ranę zadano. Jeśli był to koniec miecza, smarować trzeba od rękojeści w dół. Jeśli narzędzie jest niedostępne, bierzemy kawałek drewienka, zanurzamy w ranę zbierając nieco krwi, i zabiegowi poddajemy zastępczo to drewienko. Tak wyleczyć można wszystkie rany, o ile nie przecięte są arterie i nerwy. 
Wszystko to znajduje się w farmakopei Johanna Schrodera
*) wydanej w Ulm w roku 1641, która przez stulecia była wznawiana i stanowiła podręcznik wszystkich medyków. 
Autor wyjaśnia też, dlaczego traktowane jest narzędzie. Chodzi o to, że narzędzie i pacjent zawierają tę samą esencję, która wymaga uzdrowienia.
Polecam ten preparat i sposób traktowania ran amatorom 'medycyny alternatywnej'. 

*) Johann Schroder's Pharmacopoeia medicochymica; Ulm, 1641

[QZE00::063];[QNK25::101]; No 1532
w sieci: 7.10.2006

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


v.89

  Site Meter