Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1519

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Koniakowe specjały.

W sklepach specjalistycznych można kupić prawdziwy koniak nawet za mniej niż 100 $ za butelkę. W mojej dzielnicy jest od US$50 do US$200 za butelkę, ale można zamówić znacznie droższe marki z dostawą prawie natychmiastową. 
Firma Hennessy z okazji Millenium wypuściła na rynek 2.000 butelek koniaku - mieszaniny muzealnych niejako, firmowych koniaków z roczników  1900, 1918, 1929, 1939, 1947, 1953, 1959, 1961, 1970, 1983 i 1990. Butelczyna tego specjału kosztowała 5.000 $. Rozprowadzano je w specjalnych karafkach o kształcie kamieni rzecznych, co miało symbolizować nieskończoność czasu. Pewien dziennikarz specjalizujący się w tych sprawach uczestniczył w spotkaniu reklamowym firmy. Jego kieliszeczek był wart, jak wyliczył, US$250.
Jak smakuje to precjozum? Tak opisuje swoje odczucia wzruszony dziennikarz:
Wspaniale, tak jak powinno. Kolor był bursztynowo-pomarańczowy i początkowo uderza eteryczny perfum dębu, suszonych rodzynek, skórki pomarańcza i ziarn kawowych. Smak był bardziej dyskretny (Hennessy określa to jako 'koniak protestancki') - lekki i pikantny dla podniebienia początkowo, przeradza się i powiększa w końcu do migdałowego marcepana. Z tym, że nie ma końca, trwa i trwa. Jeśli bym nie umył zębów przed spaniem, trwał by pewnie do teraz. Bezczasowy, rzeczywiście. Pewien zachwycony koniakiem Rosjanin zakupił natychmiast 10 butelek..
Opis banalny, ale daje równocześnie dobre wyobrażenie, jak ubogi jest nasz język w opisie smaków i zapachów.. Przekonamy się o tym, jak spróbujemy sami opisać smak dobrze zaparzonej kawy. 
Ale koniak milenijny to jeszcze nic, jeśli idzie o cenę. Francuska destylarnia Remy Martin, koniakowy potentat, wystawiła na sprzedaż rocznik 1874 w specjalnej butelce z fabryki kryształów w Baccarat ozdobionej 4,75 karatowym diamentem (foto obo). Cena butelki - 54.000 $.  

Choć butelki i inne naczynia stały się przekleństwem powierzchni ziemi, taka butelka na śmieci pewnie nie pójdzie...
(p. też o brandy)

[QZE00::056];[QEP40:015];ART34055-D1_k;ART28-00_ROZNE-v;No: 1519
w sieci: 22.9.2006

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


v.85

  Site Meter