Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1483

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Mimikra, czyli wszystkie sposoby są dobre..

Każdy od razu pozna, że to mrówka, ale po chwili zaczynamy coś podejrzewać. Oczywiście, liczba nóg się nie zgadza..

Tylko że trudno liczyć nogi każdej napotkanej w lesie mrówce. Bo ośmionoga mrówka, to oczywiście pająk udający mrówkę. Aż osiemset gatunków pająków udaje mrówki. Musi się to im opłacać, skoro to taki stosunkowo powszechny proceder. Rzecz w tym, że na mrówki jest względnie mało amatorów, mniej niż na pająki, no i pająk-mrówka może łatwiej podkraść się do ewentualnej ofiary, momentalnie skorzystać ze swych pajęczych umiejętności i trucizny i załatwić sobie śniadanko. Tak przejawia się mimikra, przyrodnicze zjawisko występujące częściej niż nam się zdaje, we wszystkich grupach świata żywego.

A poniższe zdjęcie to oczywiście ptasia kupka. Ot, przyleciał ptaszek, popuścił i odleciał. Nawet widać jakby nasionka, które tak często znajdują się w ptasich odchodach, dzięki czemu rozsiewają mnóstwo roślin. Fachowcy to nazwali endozoochorią, a rośliny też mało sobie mają, że roznoszone są w ten niezbyt dystyngowany sposób. Ale dokładniejsze przypatrzenie się lub dotknięcie od razu wyjaśnia sytuację - 

- to także pająk. Siedzi sobie bezpiecznie na liściu udając ptasie łajno. Kto się na nie połaszczy? Ale wystarczy, że siądzie na liściu jakiś owad, pająk go zauważy swoimi ośmioma oczami, a jeszcze lepiej, pozna po drganiach liścia, no i capnie.  
A morał z tego taki - w przyrodzie, jak w kapitalizmie, wszystkie sposoby są dobre, które powiększają szansę przeżycia i przekazania dalej 'samolubnych genów', lub pieniędzy..


Mimicry, or, all methods are good…

Everyone will immediately know it’s an ant, but, after a moment, we begin to be a bit suspicious. Of course, it’s the number of legs appears to be wrong.
But it is difficult to count the legs of every ant one encounters in the forest. But an eight-legged ant is of course a spider pretending to be an ant. As many as 800 species of spiders imitate ants. This must pay off for them to become such a general occurrence. The point is that there are relatively few aficionados of ants, as compared with those of spiders, and so a spider-ant can more easily steal up to the eventual victim, momentarily take advantage of spider's talents and poison, and thus provide a breakfast for itself. This is a manifestation of mimicry, a phenomenon of nature more frequent than we would imagine among all sectors of the living world.
The photograph below is of course one of a bird’s poo. A birdie flew up, did its business, and flew off. One can actually see what appear to be seeds, so often found in bird excreta, by which means many plants are propagated. Specialists call this endozoochory; plants have no objection at all to be propagated in this not very dignified fashion.. But a closer look, or the sense of touch, will throw more light on the situation – this is also a spider. It sits safely ensconced upon a leaf pretending to be bird’s faeces. Who will touch this? And it is enough that some insect will alight on the leaf, the spider will notice it with its eight eyes, or, even better, will become aware of it through the vibrations of the leaf, and will nab it.
And the moral in this – in nature, as in capitalism, all methods are good which increase the chance of survival and passing on the ‘selfish’ genes, or ...money.

[QZE00::030];[QRE02::218]p94,96
w sieci: 19. 8. 2006

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter