Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1476

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Pstrykanie jako źródło dochodu narodowego.

Ludzie w niektórych częściach świata mają coraz więcej pieniędzy i coraz bardziej wzrasta chętka przeżycia czegoś niezwykłego. 
Okazuje się, że umożliwienie pstrykania bogatym turystom może być niezłym źródłem dochodu, a dla niektórych krajów staje się podstawowym sposobem zdobywania twardej waluty. 
I tak uboga Botswana zarabia na 'fotograficznych turystach' 10 M$, a Rwanda na samym umożliwieniu oglądania goryli zarabia 1 M$, ale Tanzania, która nie ma tymczasem niezbyt wiele do fotografowania, ma już 27 M$ dochodu, ale za licencje na polowania, trofea myśliwskie itp zarabia około 8 miliardów dolarów rocznie, prawie jedna trzecia dochodu narodowego. Z czego większość idzie na wspieranie ochrony przyrody.  Pobliska Kenia uzyskuje aż 400 M$ za samo oglądanie oraz fotografowanie krajobrazu i zwierzaków. Maleńki archipelag Maldiwów za same licencje dla 'skubanców' nurkujących wśród oceanicznych raf zarabia 17 M$, co stanowi poważny procent dochodu narodowego. Największe kokosy na 'skubańcach' robi Australia i USA. Za same licencje na nurkowanie koło wysp Wielkiej Bariery Rafowej Australia pobiera ponad półtora miliarda dolarów, a USA za licencja nurkowania na Florydzie nawet nieco więcej. 
Trzeba zaznaczyć, że dane te pochodzą sprzed kilku lat, a przemysł przyrodniczej turystyki rośnie bez przerwy. To jeszcze jeden argument, szczególnie istotny dla krajów trzeciego świata, by dbać o zasoby przyrodnicze. 

[QZE00::024];[ART38::041]p159
w sieci: 12. 8. 2006

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

v.85

  Site Meter