Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1455

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Rekonstrukcja twarzy po indiańsku.

Wiele się mówi o współczesnej rekonstrukcji twarzy, transplantacji, itp.
Oto co przydarzyło się pewnej Apaczce
(Apacze - Indianie z pogranicza USA i Meksyku) jakieś półtora wieku temu. Wspomina o tym słynny wódz indiański Geronimo, który zadał bobu kolonistom, ale też zachował w pamięci i utrwalił wiele ciekawych faktów z życia wojowniczych Indian.

"Często uczestniczyłem w wyprawach [squaw, kobiet po jagody i orzechy] i pamiętam, jak podczas jednej z nich kobieta imieniem Chokole odłączyła się od gromady. Jechała konno przez gęsty zagajnik szukając towarzyszek, a za nią biegł jej pies. Gdy tak przedzierała się przez gąszcz sosen i krzewów, nagle zastąpił jej drogę niedźwiedź grizzły i zaatakował konia. Kobieta zeskoczyła i koń uciekł, lecz wówczas niedźwiedź zwrócił się przeciwko niej. Broniła się, jak mogła, nożem. Psiak co chwila dopadał i łapał niedźwiedzia za pięty odwracając jego uwagę, tak że kobiecie udawało się przez jakiś czas uchronić przed pazurami zwierza. W końcu jednak grizzły pacnął ją łapą w głowę i zdarł jej niemal całą skórę. Kobieta upadła, ale nie straciła przytomności i leżąc ugodziła niedźwiedzia czterokrotnie nożem, tak że uciekł. Kiedy zniknął, kobieta umieściła z powrotem skórę na głowie i przywiązała ją, jak mogła. Teraz naszła ją śmiertelna słabość i musiała się wyciągnąć na ziemi. Wieczorem jej koń wrócił do obozu z ładunkiem jagód i orzechów, lecz bez właścicielki. Indianie wyruszyli na poszukiwanie kobiety, znaleźli ją jednak dopiero po dwu dniach. Przywieźli ją do domu i pod opieką wytrawnych szamanów wszystkie jej rany się zagoiły."

Niestety, fotografika ani medyka przy tym nie było.

[QZD09::071];[QAB06::154]p74
w sieci: 22.7.2006

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.55

  Site Meter