Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1454

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Nadmuchiwany hotel kosmiczny.

Wracając do nowych pasażerów kosmicznych, karaluchów i skaczącej fasolki meksykańskiej, Robert Bigelow sonduje w ten sposób kosmos z myślą o wybudowaniu kosmicznego hotelu, zgodnie ze swoim zawodem. Jego ideą przewodnią jest tania wysyłka satelity w postaci dmuchańca. Elastyczne ścianki zrobione z plastiku wzmocnionego ceramicznymi włóknami syntetycznymi typu Kevlar grubości 40 cm mają znieść uderzenia nawet dwucentymetrowych meteroidów. Nie jest jasna wytrzymałość plastikowych materiałów na kosmiczny ultrafiolet, ale po to między innymi ten eksperyment z karaluchami. Nadmuchiwany satelita jest bardzo ekonomiczny w wysyłce - waży 1360 kg i na miejscu nadmuchiwany jest sprężonym powietrzem dając 660 metrów sześciennych objętości życiowej w dwóch sprzężonych balonach, co dla karaluchów w zupełności wystarczy. 
Gości hotelowych 'Genesis I', jak zgrabnie nazwano satelitę, jeszcze nie przyjmuje, można natomiast wysyłać w kosmos swoje fotografie za 295 $ sztuka. Nie będzie ich tam nikt oglądał, bo karaluchy nie są do tego. Prawdopodobnie je pożrą pod koniec swojego żywota, bo są wszystkożerne w tarapatach. Ale pewnie lepsze być pożartym w kosmosie przez karaluchy, niż na ziemi. 
Zastanawiam się tylko co będzie, jak w wyniku jakichś tarapatów kosmicznych przedziurawiony, sflaczały dmuchaniec z żywymi karaluchami wyląduje na jakiejś planecie. Karaluchy dadzą sobie radę i będziemy mieli pierwszego, ożywionego kompana w kosmosie. 
Bigelow inwestuje 50 M$ z zamiarem zbudowania kosmicznego dmuchańca zdolnego do zahotelowania siedmiu osób już pod koniec tego dziesięciolecia. 

[QZE00::008];[QHB06::081];[QEP38::166]7
w sieci: 22.7.2006

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


marzec 2006

v.47

  Site Meter