Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1453

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Karaluchy w Kosmosie.

Robert Bigelow, amerykański milioner, wysłał karaluchy i meksykańską fasolkę skaczącą w Kosmos. Że wybrał karaluchy jako podróżników, można to jeszcze zrozumieć. Jako hotelarz miał pewnie z nimi na pieńku od lat. Wybór fasolki skaczącej wydaje się mniej zrozumiały. Karaluchy są dobrym materiałem doświadczalnym ze względu na ich niezwykłą odporność na wrogie środowisko. Kto wie, może w przypadku jakiejś kraksy potrafią skutecznie zasiedlić inne planety czy meteoroidy.. Byłaby to prawdziwa niespodzianka dla przyszłych kosmonautów.. 
Gorzej zrozumieć wybór fasolki, która nie jest ani fasolką, ani sama nie skacze, jest tylko meksykańska. A swoją drogą, bardzo to interesujące stworzenie. 
Skaczące nasionka można spotkać w sklepikach i na targach w Meksyku i południowych stanach USA. Z fasolą nie mają nic wspólnego. Są to działki owoców roślin wilczomleczowatych (np z rodzjau Sebastiana), zaatakowane przez ćmę Cydia saltitans, która w mocno oskorupionych nasionach złożyła jajo. Z jaja tego rozwija się gąsienica, która w swoim więzieniu energicznie skacze tak, że pociąga za sobą całe, wyjedzone już wtedy nasionko. W Meksyku sprzedaje się po kilkanaście takich nasionek zamkniętych w plastikowym pojemniku tak, że można je obserwować. Wystawione po zimnej nocy na słońce skaczą frenetycznie tam i sam. 
Jest w tym biologiczny sens. Gąsienica wyrosła w zamknięciu, dobrze chroniona, w ten sposób oddala się od miejsca gdzie jajo zostało złożone, co oznacza rozprzestrzenianie się gatunku. 
Pomysłowy to sposób lokomocji. Nie słyszałem by podobną zasadę napędu wewnętrznego stosowano w technologii. Może warto spróbować? 
Oczywiście fasolka, jako taka sama nie skacze i skoki dla niej nie mają znaczenia, bo wewnątrz skorupy nasiennej zarodka już nie ma. A jak przyjdzie pora, okrywa nasienna zostaje przegryziona, wydobywa  się dojrzała ćma i historia się powtarza. 

    

W dalszym ciągu nie rozumiem racji wyboru fasolki skaczącej na kosmicznego pasażera. 

[QZE00::007];[QHB06::081];[QEP38::166]7
w sieci: 22.7.2006

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


marzec 2006

v.47

  Site Meter