Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1448

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Komarze pieśni miłosne.

Obojętnie czy jest się komarem, warzywem, psem, glonem, czy człowiekiem, trzeba się kochać, przynajmniej od czasu do czasu. Jest dużo związanych z tym tarapatów, a między innymi rozpoznanie płci potencjalnego partnera. Ostatnio dotyczy to nawet człowieka. 
Może to sprawa przejściowa, ale komary są w dalszym ciągu heteroseksualne, więc rozpoznanie, czy komar zbliża się do komara, czy do komarzycy, jest czymś podstawowym. Jak to robią komary mając marny wzrok i gdzie w komarzym tłumie feromony nie są najlepszym wskaźnikiem? Ano, śpiewają. I to śpiewają skrzydłami. Samiczka macha skrzydełkami z częstotliwością około 500 Hz, ale tylko kiedy ma ochotę na seks. Samce nieco częściej - około 600 Hz. Kiedy samiec usłyszy miły dźwięk, startuje, kierowany słuchem. A ucho komarów to kępka antenek, na których znajduje około 15.000 nerwowych czujników akustycznych, tyle samo co w uchu człowieka. Kiedy para znajdzie się w zakresie dobrej wzajemnej słyszalności, następuje coś dramatycznego. Oboje dostrajają swoje częstotliwości i słyszymy wspaniałe unisono. Z uzgodnionym śpiewem na skrzydłach parka zmierza w komarzą przyszłość. Usłyszeć to można tu: 

http://sciencenow.sciencemag.org/feature/data/mosquito-mf.mp3 

Kiedy jednak spotkają się dwa samce śpiewające na tę samą nutę, następuje dramatyczna zmiana tonu - dramatyczna rozbieżność częstotliwości i z randki nici. Ciekawe, który komar decyduje się na wprowadzenie dysonansu. Nie wiadomo też, jak zachowują się pod względem akustycznym komary o skłonnościach homoseksualnych.  

http://sciencenow.sciencemag.org/feature/data/mosquito-mm.mp3

Niemal daje się odczuć dramatyczny śpiew rozczarowania.
To samo, kiedy w przestrzeni spotkają się dwie samiczki. Śpiew rozpoczyna się ze zwykłej nuty, i nagle melodie rozbiegają się. Słychać w tym także wyraźny, płaczliwy ton rozczarownia: 

http://sciencenow.sciencemag.org/feature/data/mosquito-ff.mp3

Choć nie jestem komarem, a tym bardziej samiczką, słuchać mogę tych melodii wielokrotnie, zawsze z prawdziwym wzruszeniem.  (każde nagranie około 500 kb).

Aha, warto przypomnieć, że tylko komarzyce są krwiożercze. Komary, jak ten Byczek Fernando, to tylko kwiatki i sok floemowy mają na myśli..

[U góry głowa komara, oczy podbarwiane elektronicznie. Niżej 'ucho' komara]

[QZE00::006];[QHB06::078];[QHB03::102];][QEP34::063]
w sieci: 15. 7. 2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


lipiec 2006

v.85

  Site Meter