Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1436

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Płciowa samoobsługa storczyka Holcoglossum

Wprawdzie rośliny, jak i zwierzęta, robią wiele by uniknąć chowu wsobnego, samozapłodnienie i samozapylenie jest częstym zjawiskiem we wszystkich grupach roślin. Szczególnie wiele przystosowań do uniknięcia samozapłodnienia spotyka się w wśród storczyków (rząd Orchidales, podklasa Liliidae), niemniej i tu spotyka się wyjątki. Wyjątkiem takim jest omawiane Holcoglossum.
Pyłek storczyków zgrupowany jest w tak zwanych polliniach - kilka do kilkaset ziaren pyłkowych zlepionych jest substancją kleistą i całość przenoszona jest na organa żeńskie, najczęściej za pośrednictwem zwierząt, owadów, ptaków, a czasem także wiatru. 
Ostatnio duże zainteresowanie wzbudził storczyk Holcoglossum amesianum występujacy w Chinach, w prowincji Yunan. Występuje tam na znacznych wysokościach (1200 - 2000 m npm) i kwitnie podczas suszy, kiedy nie ma wiatru. Nie wabi owadów nektarem ani zapachem, polega na swoich umiejętnościach płciowych. Pollinium w czasie tworzenia się przykryte jest kapturkiem i oddzielone od znamienia, które znajduje się we wnęce po spodniej stronie kwiatu. Kiedy pyłek i znamię dojrzeją zaczyna się dziwna gimnastyka pręcika. Nitka pręcika wygina się o 360 stopni i przenosi pollinium do wnęki, gdzie czeka znamię by zachęcić ziarna pyłku do produkcji łagiewek pyłkowych. Pierwsza łagiewka, która dotrze do aparatu jajowego dokonuje zapłodnienia. 
Badacze nie podają jaki jest mechanizm ruchu nitki. Są tu dwie możliwości. Jako że rośliny nie dysponują mechanizmem typu mięśni, wchodzi w rachubę ruch oparty na wzroście tkanki nitki, albo na zmianach turgorowych. Ciekawe, jaki mechanizm stosuje ten storczyk. Wszystko wskazuje na to, że ten dziwny mechanizm 'samoobsługi' ukształtował się w wyniku braku naturalnych, kiedyś występujących przenosicieli pollinium. Prawdopodobnie były to owady. Autorzy badań nie spekulują, jakie to owady spełniały kiedyś rolę pomocników. Może będzie tak jak ze słynnym storczykiem Angraecum, z budowy kwiatu którego Darwnin wykoncypował, jakie cechy posiadać musi owad będący zapylaczem niezwykłego kwiatu. I po latach znalazła się ćma Xanthopan, dokładnie pasująca do tej roboty. W omawianym tu przypadku zapylacz być może występuje, ale w innym rejonie i innym środowisku zajmując się zapylaniem innych partnerów. 


Na schemacie widać 4 etapy zmierzania pollinium do znamienia, od miejsca zakrytego czapeczką (cap), poprzez pozycje przejściowe, aż do ulokowania pollinium w komorze znamienia przy pomocy poruszajacej się nitki pręcika.

A tu pollinium zmierza do komory by znaleźć się we właściwym miejscu

Oczywiście spekulacje, jak to storczyk przeciwdziała grawitacji to to niepotrzebna egzaltacja dookoła zjawiska. Całe życie rośliny, wrost, tropizmy, adaptacje, to walka z grawitacją. Tu mamy do czynienia z interesującą 'samoobsługą', która powstała z konieczności. Z jakichś względów znikły zapylacze, z innych względów nie dało się przesunąć terminu kwitnienia. Roślina 'wybrała' możliwą strategię dla przetrwania. 

[QZD09::085];[QEP37::151]a,b
w sieci: 1. 7. 2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2006

v.85

  Site Meter