Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1422

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Jedz mnie, kochanie..
(mamusie płazów bezogoniastcych, a mamusie ludzkie)

Kiedy dziecko płaza (płazicy) bezogoniastego Boulengerula taitanus jest głodne, zjada delikatną, przepełnioną pożywnym tłuszczem skórkę mamusi. Tak samo, jak dzieci ssaków zjadają mamusię przez wypijanie, czyli ssanie. Interesujący to przykład ewolucyjnej konwergencji. Potomstwo bulangeruli już w jajowodzie ma specjalne ząbki i po urodzeniu karmi się przygotowaną na jej przyjście pożywną skórką mamusi. Pewien inny gatunek tej samej grupy zjada mamusię już w jajowodach. 
Nie jest jasne, skąd maluch wie, w którym momencie trzeba zatrzymać się w zjadaniu mamy, żeby jej nie zjeść zbyt dokładnie. Ale u ludzkich maluchów też jest jakaś granica, i (najczęściej) maluchy nie wysysają mamy do końca..  Niemniej w tydzień po wykluciu się potomstwa (2 - 9 sztuk) matka traci około jednej siódmej swojego ciała jako pokarm dla maluchów. Inne płazy także zjadają swoją skórę, ale po zrzuceniu, występuje tu coś w rodzaju recyklizacji cennego mayeriału biologicznego. W przypadku bulangeruli recyklizacja odbywa się poprzez potomstwo. Matka nie musi zaopatrywać jaj w większe ilości żółtka, bo jest ono zbędne, skoro maluchy mają dostatek pożywienia od pierwszych chwil samodzielnego życia. Tą drogą doszło też do minimalizacji wartości pokarmowej jaj ssaków. Często wydatek na produkcję bogatych w żółtko jaj może się nie opłacać, na przykład kiedy potomstwo zginie. Z zaoszczędzonego materiału łatwiej wtedy wyprodukować następną serię jaj. 
Ale najbardziej zdumiewa konwergencja w opiekowaniu się maluchami, konwwegencja między tak odległymi grupami jak płazy i człowiek..

[QZD09::063];[QEP34::136];EB
w sieci: 17.6.2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2006

v.85

  Site Meter