Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1421

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Ja, loteryjny szczęściarz, OMC. 

Inny, bardziej naiwny od poprzednio omawianego, sposób naciągania naiwniaków, to powiadamianie o poważnych sumach wygranych na loterii. Dowiadujemy się, że jakaś firma promocyjna prowadziła loterię i szczęśliwy adresat wygrał kilkaset tysięcy dolców lub euro. Szczęsliwy adresat otrzymuje numer losu i adres kontaktowy, skąd otrzyma wygraną sumę. Ma tylko trzymać buzię ze względu na możliwość fałszywych zgłoszeń. Niektóre firmy są na tyle bezczelne, że grożą postępowaniem sądowym za zdradzenie komukolwiek swojego szczęścia. Powiadomiłem taką firmę o zdradzeniu swojego szczęścia na stronach internetowych i domagałem się wszczęcia postępowania sądowego. Jak dotąd cisza. 
Kiedy jednak zgłosić się na wskazany adres (często podawany z miastem, ulicą, telefonem i nazwiskiem urzędnika), udając że sprawę traktujemy poważnie, dowiadujemy się, że należy wpłacić kilka tysięcy na pokrycie kosztów formalnych. Nie wpłaciłem, ale widocznie są tacy, którzy wpłacają. Inaczej proceder by nie funkcjonował. Takie dobroczynne firmy działają z Holandii, Anglii, Włoch, a ostatnio też z Australii.. 
'Przedsiębiorstwa' te zadają sobie wiele trudu, żeby produkować bardzo udane dokumenty, jak ten obok..

[QZD09::075][QLE14::038]
w sieci: 17.6.2006

 

 w tle: wirus w mikroskopie elektronowym


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2006

v.85

  Site Meter