Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1418

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Błękitnidło.

Zapomniane słowo, zapomniana praktyka. Błękitnidło, była to farbka do podbarwiania delikatnych żyłek na policzkach i skroniach arystokratycznych dam, używana wcale nie tak dawno, bo jeszcze jakieś 150 lat temu. Chodziło o to, żeby jasno wykazać wszem i wobec, że ma się błękitną krew, że jest się prawdziwą, z krwi i kości arystokratką. Nie mogę dojść skąd idea błękitnokrwistości arystokracji się wzięła i była powszechnie uznawana, wbrew tysiącom eksperymentów przeprowadzanych na oczach gawiedzi, gdzie każdy mógł się przekonać, że nawet królowie mają zwykłą, czerwoną krew. Widać to  wyraźnie na ilustracji przedstawiającej egzekucję króla Ludwika XVI. Nie znam też składu chemicznego tego kosmetyku, przypuszczam, że to niebieskie sole żelaza.


Egzekucja króla Ludwika XVI, Paryż, 21.1.1793

Tak się ewolucyjnie złożyło, że większość zwierząt (w tym wszystkie ssaki) ma krew czerwoną, a barwa ta wynika z koloru białkowych związków żelaza odgrywających zasadniczą rolę w procesach oddechowych. Ale przyroda pełna jest wyjątków. Żachwy (Ascidiacea - gromada strunowców), prymitywne dość, osiadłe zwierzęta morskie mają krew błękitną, choć nie mają żadnych cech arystokratyczności. Przy tym barwa ta jest nie związana z żelazem, ale z wanadem, który wspaniale potrafią wyfiltrować z wody morskiej, gdzie występuje w niskim stężeniu. Niebieską krew, w formie utlenowanej mają też pająki, a także wiele stawonogów morskich i mięczaków. Kolor i funkcja ich krwi nie zależy jednak ani od żelaza, ani od wanadu, ale od miedzi związanej w hemocyaninie. Tak więc widać, że błękitnokrwistość to nie domena arystokracji. 
Skoro jesteśmy przy kolorystyce krwi, warto wspomnieć, że wedle dostępnych danych rusałki mają krew zieloną. Chyba rzecz oparta jest na niklu. Niestety dane są bardzo niepewne, ponieważ żadna rusałka, jak dotąd, nie pozwoliła sobie pobrać krwi dla przeprowadzenia gruntownej analizy chemicznej. Perspektywy badawcze są też marne, ponieważ rusałki występują coraz rzadziej, nawet w klechdach ludowych..

[QZD09::072];[QAB05::107]p35;ART27-35-234;[QEP37::077];[QEP37::085];[TZE01-061]
w sieci: 17.6.2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2006

v.85

  Site Meter