|
Czy
autofagia to kanibalizm?
Omawiane
poprzednio osiągnięcia
i obiekcje dotyczące kultury tkanek, to już historia. Zasadniczym hamulcem przed
wprowadzaniem w życie wyników badań nad namnażaniem
mięśni ryb i zwierząt hodowlanych były jednak problemy związane
z zabezpieczeniem zdrowotności. Pozytywne wyniki
otrzymywano hodując mięśnie na pożywce złożonej z
surowicy cieląt w stadium embrionalnym. Nie było
gwarancji, że priony zwierzęce nie przedostaną się w ten sposób
z bydła na ludzi. Choroba Creutzfeldta-Jakoba (vCJD)
stanowiła zagrożenie, w zasadzie bez koncepcji i możliwości
leczenia. Podjęto próby hodowli miąs na wyciągu z
grzybów, wprawdzie udało się utrzymać przy życiu
tkanki, namnażanie masy było niezadowalające.
Obecnie jednak, z postępem technologii hodowli tkanek i
olbrzymim powiększeniu możliwości doboru pożywek
syntetycznych bez obawy skażeniem prionami, perspektywy
znacznie się poprawiły. Aż w kilku krajach otrzymano
doskonałe wyniki (chronione tajemnicą firm) z pożywkami
umożliwiającymi szybki wzrost nie tylko mięśni ryb,
ale prawie wszystkich zwierząt hodowlanych, i .. więcej.
Wygląda na to, że wieczorem będziemy zaszczepiać pożywkę
odpowiednimi komórkami, np. golonką, baraniną, gąską
czy łososiem, i po kilkunastu godzinach mamy smakowite
danie na stole. Tymczasem kosztowne, ale smakowite i
bezpieczne, nie związane z żadnym ubojem,
gospodarskimi i rzeźniczymi odpadami, całym bhp pracy
w chlewni, rakarniami, itp. Jednym słowem, rewolucja u
progu.
Ale uczeni, jak to uczeni, poszli znacznie dalej.
Z punktu widzenia dietetycznego, najlepiej potrzebom
pokarmowym człowieka odpowiada oczywiście mięso człowieka.
Wiedzieli o tym dawno kanibale wszystkich kontynentów.
Zawiera ono wszystkie składniki idealnie wprost dobrane
do tego, co żywemu człowiekowi potrzebne. Wystarczy
dodać nieco sałaty i zapotrzebowanie jest zaspokojone
w stu procentach. W skali światowej zgodziliśmy się
jednak z tym, że kanibalizm jest karalny, dopuszczalny
tylko w skrajnych przypadkach, i to też w charakterze
absolutnego wyjątku, jak w przypadku słynnego wypadku
lotniczego w Andach kilkanaście lat temu.
Zachodzi jednak zasadnicze pytanie, co z autofagią? Czy
autofagia, zjadanie własnych tkanek jest kanibalizmem? Jeśli zetnę sobie kawałeczek
naskórka lub kilka komórek z języka, wyhoduję
wspaniałe ozorki lub kotlet, czy to będzie kanibalizm,
czy rozszerzenie menu na dania absolutnie zdrowe i
najbardziej pasujące do potrzeb mojego organizmu?
Tymczasem rzecz jest w zawieszeniu. Uczeni, choć maja
zachęcające wyniki w zanadrzu, mają trudności ze
znalezieniem bogatych sponsorów gotowych finansować
wprowadzenie w życie dań autofagicznych. Zapewne to
trudności przejściowe...
[QZD09::028];[QEP34::191];[QZD01::054]
w sieci: 29. 4. 2006
|
|