Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1370

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco


Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Samochód molekularny.

Nareszcie mamy super-malucha. Skonstruowano najmniejszy samochód świata. Mniejszego już nie będzie, bo być nie może. Jest to maszyna monomolekularna. Wszystko składa się z jednej cząsteczki chemicznej. Supermaluch jest też superekonomiczny. Bardziej ekonomiczniejszego samochodu być nie może. Do poruszania się potrzebuje zaledwie pewną liczbę kwantów światła, niewyobrażalnie małą - teoretycznie każdy wyłapany kwant światła już go uruchamia, a że nawet najmniejsza wiązka światła zawiera ich miliardy miliardów, sprawa zasilania nie istnieje. 

Samochód składa się ze sztywnej karoserii zbudowanej z kilkudziesięciu atomów węgla, do której dołączone są cztery kuliste cząsteczki złożone z węgla, wodoru i boru (karborany). Obracają się swobodnie, ponieważ połączone są z karoserią jedna wartościowością. Silnik (wskazany strzałką) wykonuje ruch obrotowy kiedy pada nań światło pociągając cały układ za sobą. 
Na powyższej ilustracji widzimy dwa samochody zaparkowane na parkingu zbudowanym ze złota. Nie obawiajmy się jednak kosztów parkowania. Poszczególne kuleczki to atomy złota. W każdym domu znajduje się tyle złota, że wystarczy na parkowanie miliardy miliardów samochodów, ponieważ jeden samochód mierzy zaledwie trzy na cztery nanometry, mniej więcej tyle samo ile mierzy szerokość cząsteczki DNA. Na powierzchni przekroju poprzecznego jednego włosa można zaparkować 20.000 samochodów jeden obok drugiego. 
Kiedy będziemy jeździć takimi samochodami? Pewnie nigdy, ale dalszy rozwój mechanochemii doprowadzi do nanomaszyn, które spełniać będą wiele funkcji na poziomie molekularnym dookoła nas i w nas. 

[QZD09::027];[QEP34::147];[QEP33::009]
w sieci: 29. 4. 2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

marzec 2006
v.85

  Site Meter