| |
Nowe
trendy w dyplomacji.
Kilka
miesięcy temu głośna była afera szpiegowska ze schwytaniem
na gorącym uczynku brytyjskich szpiegów, co to zbierali
informacje dysponując skrzynka kontaktową sprytnie umieszczoną w parku itd. itd.
Jak dotąd, afery takie kończyły się
wydaleniem dyplomatów, za czym szło wydalenie dyplomatów przeciwnej ekipy szpigowskiej z dokładnym
przestrzeganiem zasady - jeden za jednego, potem szło
nasyłanie następnych szpiegów, aż do osiągnięcia
nowego poziomu zaszpiegowania, oczywiście z nawiązką
dla obu stron.
Tym razemPutin, jako spec z osobistą praktyką w tych
sprawach, zaskoczył światek dyplomatyczny mądrym
precedensem. Brytyjskich dyplomatów złapanych na
szpiegostwie nie wydalono.
Zdumieni kandydaci do dyplomatycznego przetasowywania
dowiedzieli się natomiast, że wydalanie dyplomatów, którzy
dali się złapać, nie ma sensu. Jeśli są na tyle
durni, to niech siedzę, szkody z tą durnotą nie
zrobią. A przecież w ich miejsce nasłano by innych, mądrzejszych.
Takie to oczywiste, jak jajko Kolumba, a nikt na to dotąd
nie
wpadł!
Jest to jeden z niewielu pomysłów Putina, jaki mi się
wyjątkowo podoba. Nawet bym go nieco rozszerzył. W
krajach, gdzie rządy mogą powodować
wiele szkód społecznych, należy cenić na miarę złota
egoistycznych
głupców w rządzie. Głupi egoista na
stanowisku poczyni znacznie mniej szkód, niż mądry
drań.
Ceńmy głupców u władzy, póki co...
[QZD09::021];[QEP34::179];ART34028-G2
w sieci: 23. 4. 2006
|
|