Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1365
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...


Kot a telewizja. 

Niektórzy sądzą, że kot nie widzi obrazu na ekranie telewizora, ponieważ jego percepcja ruchu jest zbyt szybka by zcalić obraz. Zamiast tego sądzono, że widzi po prostu serię kropek przesuwających się w miarę emisji obrazu. 
Tak jednak nie jest. Miłośnicy i miłośnice kotów wiedzą, że ich koty (przynajmniej niektóre, pewnie te bardziej obyte ze współczesną technologią) reagują wyraźnie na scenki z kotami lub czymś, co przypomina im ewentualną ucztę,  pogoń, myszy, etc. 
Opisano też przypadek, kiedy kotka, zafascynowana filmem o myszach koniecznie chciała dostać się za telewizor, podejrzewając słusznie, że tam te myszy siedzą. Dokładnie to samo robiłem w wieku lat czterech, kiedy po raz pierwszy pokazano mi aparat radiowy. Koniecznie chciałem zajrzeć do środka, że zobaczyć śpiewaków (tak wedle famy rodzinnej). Opisano też koty śledzące losy piłki w czasie meczu, a kiedy piłka wpadła do kosza, poszukiwały jej koło telewizora. Dla mnie najbardziej wstrząsające było pewne przeżycie z kotem w łazience. Jakoś wdrapał się na brzeg zlewu i łapką trącał równy strumień wody. Szokujące było to, że każdym razem jak przełamał strumień, spoglądał starannie na mokrą łapkę, a potem na mnie, jakby pytająco. Natychmiast poradziłem właścicielowi, by mu łeb ukręcił. Zapowiadał się Einstein w kocim wydaniu, a to już wydawało mi się nieco za wiele dla tego zmordowanego świata. Nie wiem, czy właściciel zrobił, co mu radziłem. 

[QZC07::020];[QNT84::020]
w sieci: 23. 4. 2006

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


marzec 2004

v.46

  Site Meter