Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1359

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

.

Największe zwierzę udomowione.

Tasiemiec, jeśli już z nami mieszka, jest najbardziej, aż do przesady wiernym towarzyszem życia. Dzieli z nami stół i łoże oraz wszelkie przypadłości życia, dobre czy złe, tylko seks załatwia sam ze sobą, jako że jest obupłciowy. Jeśli go nie przepędzimy, nie opuszcza nas aż do śmierci, i to raczej naszej, niż swojej. Tak może też być z innymi zwierzętami, ale to jeszcze nie oznacza, że są to zwierzęta udomowione. Do udomowienia brak jeszcze, żeby współżył z nami z naszego wyboru i korzystał z opieki specjalnej. 
Może to brzmieć paradoksalnie, ale tak bywało, a bywa czasem i teraz właśnie z tasiemcem. Aż do lat trzydziestych ubiegłego wieku można było dostać pigułki z główką tasiemca przeciw otyłości i ukazywały się odpowiednie reklamy. W Ameryce, w czasach kolonialnych, pigułki takie można było otrzymać od wędrownych lekarzy i znachorów. 
Obecnie, przy epidemii otyłości w skali światowej i obsesji na ten temat, współżycie z tasiemcem wybrali niektórzy prominenci sztuki, gdzie otyłość oznacza koniec kariery. Zwykle nie przyznają się do tego, jako do czegoś wstydliwego, ale w chwili szczerości 'puszczali nieraz farbę'. Fama głosi, że Maria Callas straciła na wadze dzięki tasiemcowi 20 kg w przeciągu roku (przy wadze wyjściowej ponad 100 kg, na zdjęciu po diecie). Sama mawiała - miałam tasiemca.
Wedle żródeł medycznych posiadanie tasiemca jest w zasadzie bezobjawowe, poza traceniem na wadze, co ma niewątpliwe zalety. Tasiemiec jelitowy nie przenosi chorób, po prostu je. 
Oczywiście nie zachęcam nikogo do tasiemcowej diety, ale nasuwa się tu dosyć paradoksalna uwaga. Goszczenie w sobie tasiemca pozwala jeść za dwóch, ale tyć za jednego. Wielka to rzecz w czasach epidemii otyłości i kultu wyszukanego i obfitego jedzenia..

Trudno odmówić tasiemcowi pewnego wdzięku z tymi pociesznymi przyssawkami, jakby w uśmiechu i filuterną czapeczką na głowie (haczyki umacniające przyczepność do jelita). Uderza też wspaniała regularność w budowie.

[QZD09::011];ART30-024p14,17;ART33-012p00
w sieci: 24. 17 2006


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


marzec 2006

v.52

  Site Meter