| |
|

egzemplarz
ze zbiorów R.
Antoszewskiego,
Titirangi, Auckland,
Nowa Zelandia
|
Znalazłem
w swoich zbiorach
zaczytaną prawie na śmierć
broszurkę o wzruszającym
tytule, jak widać obok.
Autorka nie jest
wymieniona, podpisuje się
tylko na końcu skrótem
Z. Z. Nie znany jest też
wydawca ani rok wydania.
Z wpisu na końcu
wynika, że rzecz została
napisana w Warszawie w
roku 1825. Książeczka
(30 str.) była własnością
kolejno dwóch bibliotek
jezuickich, choć z
wylewnej dedykacji można
wnioskować, że była
darem osobistym matki ofiarowanym
córce w dzień ślubu
'na odchodne'.
Czyta się rzecz z
zapartym tchem. Doskonały
przykład obyczajowości
polskiej z początku
dziewiętnastego wieku.
Pełno tu wzniosłych
rad umoralniających,
wyznaczających
jednoznacznie rolę
kobiety w społeczeństwie,
danych z dobrego serca,
z chęci zapewnienia córce
szczęścia osobistego i
powodzenia. Co ciekawe,
córka jak gdyby nie miała
płci, a składała się
z samej duszy.
Oto kilka cytatów:
|
"Przeznaczenie kobiety w położeniu
twojem będącej jest w istocie bardzo piękne, jest ona
ozdobą swojego męża, któremu oddaje najczulsze
przywiązanie. Jest towarzyszką wszystkich chwil jego
życia, potrafi znaleść tysiąc okoliczności, aby mu
się podobać i stać mu się miłą. On w niej znajdzie
pociechę swojej boleści, przy niej wypocznie po kłopotliwych
trudach i męczących sprawach."
....
"Radzę ci, mniej ufność bez granic dla twojego męża,
będzie ona tarczą twojego szczęścia, ustali pomiędzy
wami zupełne zaufanie i stosunek tak miły, jaki tylko
istnieć może. ...
Bądź łagodną, moja droga. Bóg ci to sam nakazuje,
jest to najpiękniejsza i najponętniej-sza cnota w
kobiecie, bądź nią, bo ona ci zachowa przywiązanie
twego męża, a panowanie łagodności jest jedynem
panowaniem, o które kobiecie ubiegać się wolno.
...
Nie będę ci mówiła wiele o poważaniu, o podległości,
jaką każda żona winna jest mężowi swemu; wiesz że
tak być musi, że taki jest porządek rzeczy przez
samego Boga ustanowiony, i że żona, która panować
pragnie, jest winną i śmieszną".
....
"Nigdy sobie nie pozwalaj narzekań, dąsania; w
chwilach takich mówi się i czyni rzeczy, których się
bardzo żałuje i bardzo wstydzi po chwili minionej.
Gdyby ci się zdarzyło kiedy narzekać, niech to będzie
przynajmniej w milczeniu, i nigdy nie rozłącz się,
nie zaśnij, zanim się nie usprawiedliwisz, zanim nie
przebaczycie sobie i nie uściśniecie się
nawzajem".
.....
"Jeżeli mąż ma przyjaciela, bądź dla niego
uprzejmą, ale zawsze ostrożna. Nie raz mężowie
nierozważnie postępują, powierzają żonę
przyjacielowi w niebytności swojej; w podobnym razie
nie przyzwalaj na to, proś męża, aby tego nie czynił;
jedynym opiekunem twoim może tyć tylko mąż, ojciec
lub brat rodzony".
.....
"Przeznacz zawsze chwila wśród dnia na czytanie,
robienie wyciągów, notatek, zbioru myśli upodobanych.
Mało czytaj romansów, wiesz jak takie czytanie uważam
za. złe i niebezpieczne; są między niemi piękne,
dobre nawet, te czytać będziesz, ale nie czytaj nigdy
kilka następnie po sobie, zostawiaj w tem czytaniu długie
przerwy, i wracaj do czytania^ pożytecznego. Nie
pozwalaj sobie czytać więcej jak dwa do trzech
rocznie, bo jedną z wad nabytych przy czytaniu romansów
jest utracenie upodobania do innych czytań".
.....
"Bądź zawsze dobrą dla swoich kobiet służących,
ale nie dopuszczaj poufałości. Nie rozmawiaj wiele z
niemi przy ubieraniu, mów tylko o tem, co się ich służby
tyczy".
.....
i najważniejsze:
"Co wieczór pytaj, czy
kontent jest z ciebie, proś aby ci wskazał, jak mu się
więcej podobać możesz; żyj dla niego, zapomnij
siebie, szukaj tylko jego szczęścia, a znajdziesz
swoje".
Ach, łza się
w oku kreci...
[całość, wraz z dedykacją można przeczytać
tu]
[QZD09::006];[QAB08::155]
w sieci: 25.3.2006
|
|