| |
Pośmiertne losy
Alistaira Cooka.
Alister
Cook, który przez całe dziesięciolecia dostarczał światu
uczciwe i atrakcyjne reportaże o Stanach Zjednoczonych
robiąc dobra robotę dla Amerykanów, oddał im, niechcąco,
dziwną ostatnią przysługę. Zmarł dwa lata temu w wieku lat
95, ale nie spoczął zgodnie z obyczajami naszej
kultury. Ciało jego rozkawałkowano i zaoferowano
handlarzom 'ludzkimi częściami zamiennymi'. Szajka przedsiębiorców
składała się z byłego dentysty prowadzącego firmę
pod nazwą 'Biomedyczne Usługi Tkankowe', zakładów
pogrzebowych i kostnic w trzech stanach. 'Opracowali' w
ten sposób ponad 1.000 ciał fałszując świadectwa
medyczne i inne dokumenty. Cena wywoławcza kości
udowych Cooka wynosiła 7.000 dolarów. Zaoferowano je
jako kości osoby 85 letniej nie informując, że Cook
zmarł na raka.. Przedsiębiorcy zarobili milionowe sumy
na tym procederze.
Trzeba jednak oddać, że przestępcy w specyficzny sposób
liczyli się z godnością zmarłych - w przypadku
Cooka, po wyjęciu kości, wstawiono mu w to miejsce
rurki z PCW, żeby jakoś wyglądał..
Dziwnym trafem kości innego Cooka, Jamesa, też miały
niezwykłe losy, ale to już inna historia, związana z
bardziej zapewne godziwym kanibalizmem, niż ten przejaw
kultury nam współczesnej. (losy Jamesa Cooka p.: 1,
2,
3,)
[QZD08::090];[QEP32::044]
w sieci: 25.3.2006
|
|