Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1333

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Płeć a preferencje muzyczne. 

Jeżeli dzieciom dać do wyboru instrumenty muzyczne na których mogą sobie pograć czy pohałasować, wybór nie jest zupełnie przypadkowy, ale w znacznym stopniu zdeterminowany przez płeć. Mogłoby się wydawać, że jest to związane z naciskiem społecznym wywieranym na dzieci od pierwszych życia, ale okazuje się, że to nie takie proste. 
W ponad sześciuset przedszkolach i szkołach podstawowych w Australii przeprowadzono badania nad preferencją instrumentów muzycznych w zależności od płci. Dzieciom dawano do wyboru osiem różnych instrumentów, na których mogli sobie pograć: flet, skrzypce, klarnet, wiolonczelę, bębenek, saksofon, trąbkę i puzon. 
Chłopcy prawie zawsze wybierali instrumenty 'męskie' - bębenek, trąbkę, saksofon, puzon, podczas gdy dziewczynki wolały flet, skrzypce, wiolonczelę i klarnet. 
O ile kilkadziesiąt lat temu wybór można było składać na karb nacisku społecznego - dziewczynkom nie wypadało walić w bęben i szybko były do tego zniechęcane. Teraz czynnik ten powinien odgrywać mniejszą rolę wobec zmniejszenia się różnic zawodowych związanych z płcią. Niemniej preferencja pozostała. Musi to być związane z innymi cechami charakteru głębiej zasiedziałymi w ludzkiej psychice. Trzeba być głośnym, żeby dominować. Okazało się także, że przykładami można łatwiej przekonać dziewczynki do zmiany wyboru, niż chłopców. Kiedy pokazać dzieciom np. dziewczynki starsze grające na 'nietypowych' dla dziewcząt instrumentach, więcej dziewcząt wybierze za przykładem 'nietypowe' instrumenty. Chłopcy są bardziej uparci w swoich upodobaniach. Wiadomo - macho - to wielka rzecz. Tylko że ono przejawia się już tak wcześnie..
I pomyśleć, że jeszcze niedawno mówiono o 'tabula rasa'. Dowiadujemy się, że coraz więcej naszych cech i wyborów 'załatwia się' ponad naszymi głowami. Dopiero znacznego wysiłku trzeba, żeby wyłamać się z obdarowanych cech, a dodatkowego wysiłku, żeby wymknąć się od nacisku społecznego. 
Ale wielkich tego świata stać było na to znacznie łatwiej, jak było w przypadku Fryderyka Wielkiego, znanego ze swoich koncertów fletowych (tu fragment obrazu Adolfa Menzela (1850 - 2), 'Kocert na flecie Fryderyka Wielkiego w Sanssouci'.

[QZC01::025];RCP05049-21-157
w sieci: 19.3.2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2006

v.85

  Site Meter