Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1324

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Jak wsadzić niedźwiedzicy termometr pod ogon.

Z tą nietypowością hibernacji, zachowywaniem wysokiej temperatury ciała w czasie snu zimowego, wiążą się inne sprawy. Niedźwiedź w czasie zimowego snu nie je, nie siusia, nie chodzi na stronę. Śpi jednak 'na ciepło', więc metabolizm musi zachodzić normalnie, by generować niezbędne kalorie. Na dodatek na wiosnę budzi się wesolutki, bez większej utraty mięśni, bez obniżonej sprawności fizycznej no i bez odwapnienia kości. Jak on/ona to robi? 
Człowiek może dość długo nie jeść, znacznie krócej nie pić (wody), ale siusiać musi. 
Spróbujcie to sami.. Ostatecznie mocz i siusianie to sposób na odtrucie systemu, pozbycie się szkodliwych produktów metabolizmu.  
Tak więc należało sprawę dokładnie zbadać. Istotna tu była temperatura ciała w czasie hibernacji i przede wszystkim skład krwi pozwalający na określenie podstawowych procesów metabolicznych. Ale jak zbadać krew niedźwiedzicy w legowisku, kiedy nawet nie daje się zimą określić, gdzie to legowisko jest?
Prawdziwy uczony jednak, motywowany nieopanowaną chęcią poznania, nawet niedźwiedzicy potrafi pogmerać pod ogonem. Tak też się stało. Najpierw, latem, oznakowano kilkadziesiąt niedźwiedzic małymi aparatami namiarowymi pozwalającymi określić dokładnie ich wędrówki przed ułożeniem się do snu. Kiedy nastała zima, udało się namierzyć miejsca zimowych legowisk. Zaczajono się i uśpiono na krótki czas niedźwiedzice strzałkami zawierającymi 'Rompun' - nieszkodliwy specyfik usypiający. Potem wetknięto niedźwiedzicom termometry gdzie trzeba i pobrano próbki krwi do badań. Wyniki okazały się rewelacyjne. (c.d.) 

[QZD08::087];[QEP10::013];[QEP23::008];[QAB07::695]p224;EB
w sieci:12.3.2006

 

 u góry: młody grizzli kontempluje pączki


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2006

v.85

  Site Meter