Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1322

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Machina latająca Dr Ayresa.

Od Ikara i Dedala, a pewnie i przed nimi, zazdroszczono ptakom. Nie trzeba przypominać, że biblijne anioły też były zaopatrzone w urządzenia łatające. W głowach, na papierze i malunkach, a także w konstrukcjach modelowych powstało mnóstwo pomysłów realizujących to marzenie o lataniu. 
Jednym z ciekawszych był pomysł z roku 1885 autorstwa Dr W. O. Ayresa z New Haven (USA, Conn).
Urządzenie składało się z kratownicy zaopatrzonej w pięć śmigieł, z których cztery, ustawione na osiach pionowych, miały unosić urządzenie w powietrzu, a piąte, poziome, miało regulować kierunek lotu. Energia utrzymująca kratownicę w powietrzu pochodziła ze sprężonego powietrza, które pilot zabierał ze sobą w dwóch metalowych pojemnikach. Śmigło kierunkowe uruchamiane było prawą ręką przez pilota. Lewą ręką pilot regulował
dopływ powietrza z zasobników regulując w ten sposób szybkość fruwania. Sam pilot siedział wygodnie na siodełku rowerowym i przy pomocy pedałów mógł wspomagać szybkość obracania się śmigieł oszczędzając w ten sposób sprężone powietrze. 
Pilot był absolutnie bezpieczny i nie groziła mu żadna kraksa, ponieważ maszyna nie miała najmniejszych szans oderwania się od ziemi. 

[QZD08::084];[QAB03::403]p42
w sieci:12.3.2006

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


wrzesień  2004

v.55

  Site Meter