Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1312

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Wiatrak samopędny.

W czasie, kiedy trzeba drżeć o każdą kroplę benzyny, bo nuż nam kurki sąsiedzi pozamykają, warto większą uwagę poświęcić samoodnawialnym źródłom energii. 
Idealnym rozwiązaniem jest wiatrak samopędny wynaleziony jeszcze w szesnastym wieku przez włoskiego alchemika i filozofa Marka Antoniego Zimara. 
Zasada urządzenia jest bardzo prosta. Zwykły wiatrak łączymy przy pomocy pasa transmisyjnego z olbrzymią dmuchawą. Uruchamiając urządzenie musimy ręcznie, lub przy pomocy konika, wypełnić dmuchawę powietrzem. Jest to taka sama dmuchawa, jaka uruchamia np. organy, dzięki pracy nóg ministrantów nie pełniących akurat służby przy ołtarzu. Raz napełniona dmuchawa uruchamia wiatrak, ten zwraca energię do dmuchawy, która zasysa powietrze. I tak bez końca. Pozostała energia odprowadzana jest np. do młyna lub kruszarni minerałów używanych do produkcji farb. 
Zauważmy, że nie ma śladu zanieczyszczenia środowiska, a po puszczeniu w ruch wiatraka nawet wiatr nie jest potrzebny, bo dmuchawa bierze na siebie ciąg dalszy.
Aż dziw bierze, że takie wspaniałe urządzenie uległo zapomnieniu. Proponuję wrócić, po pięciuset latach, do tego genialnego wynalazku, w sam raz pasującego do naszych czasów. Prawa patentowe dawno wygasły. 

[QZD08::076];[QAB03::403]p76
w sieci: 25.2.2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2006

v.85

  Site Meter