| |
Staruszki w
piaskownicy,
czyli nowoczesna geriatria
Na genialny sposób odmładzania i
uzdrawiania osób starszych wpadli Finowie.
Grupa naukowców z politechniki w Rovaniemi (Laponia, skąd
Święty Mikołaj rusza w świat na saniach zaprzężonych
w renifery) zainicjowała nową metodę zwalczania
fizycznych i psychicznych niewydolności związanych z
wiekiem.
Po prostu grupę osób w wieku 65 do 81 lat wysłano do
... piaskownicy, żeby pobawili się z dziećmi tak samo
jak samie dzieci w publicznym parku. To znaczy
piaseczek, babeczki i zamki z piasku, wspinanie się na
drabinki, chodzenie po równoważni, huśtawki, zjeżdżanie
w rynnach itp.
Wyniki okazały się znakomite. Sprawność fizyczna
'starych dzieci' poprawiła się znacznie, wzrosła
pewność siebie, zarazili się dziecinną radością życia,
no i lepiej rozumieją dzieci.
Zdumiewające, że o dziecinnieniu staruszków mówi się
od starożytności, a nikt, jak dotąd, nie wysłał ich
tam gdzie dzieci najlepiej się czują - w miejscu zabaw
dla dzieci, w piaskownicy. Trzeba było czekać dopiero
na zmyślnych Lapończyków, żeby tę prawdę wprowadzić
w życie. No i robią na tym pieniądze produkując zestawy
zabawowe dla trzech
generacji..

A mnie przychodzi przewrotna myśl
do
głowy - a czemu nie wysłać dzieci do miejsc
zarezerwowanych dotąd tylko dla starszych? Na przykład do
knajp, domów publicznych, a także do dyrekcji firm,
banków, dać im prawo pobawienia się sprzętem
w wieży kontrolnej lotniska, w kabinie kapitana statku?
Byłyby pewne straty, ale na dłuższą metę nadrobione
niesamowitymi korzyściami. Dzieci by lepiej zrozumiały
starszych i po dojściu do dojrzałości naukę tę na
pewno potrafiłyby odpowiednio wykorzystać, na
przykład wiedziałyby, kiedy dać klapsa nieposłusznym
lub nie pozwolić na zakup ulubionych ciasteczek czy
koniaczku..
[QZD08::073];[QEP31::104]
w sieci: 19. 2. 2006
|
|