| |
Pijmy! .. ale z
umiarem...
Międzynarodowa Agencja Badania
Raka (Lyon) stwierdza, że nie docenia się roli alkoholu
jako przyczyny chorób rakowych. Znaczna część
schorzeń rakowych, szczególnie w Azji i Europie
Wschodniej, powodowana jest konsumpcją alkoholu.
Alkohol podnosi zapadalność na raka ust, przełyku,
krtani, wątroby, jelita grubego i piersi. Im większa
konsumpcja alkoholu, tym większa szansa zachorowania na
raka.
Ale - i tu jest niespodzianka - niepicie, całkowita
abstynencja jest też w szerszej perspektywie
szkodliwa!
Okazuje się, że umiarkowane picie alkoholu chroni
organizm przed chorobami sercowo-naczyniowymi. Należy
więc ograniczyć picie, ale na tyle tylko, by jeszcze odnosić
korzyści ochronne.
Obliczono, że w krajach rozwiniętych w roku 2000
alkohol spowodował śmierć 185.000 mężczyzn i
142.000 kobiet, natomiast uratował od śmierci 71.000 mężczyzn
i aż 277.000 kobiet. Biorąc pod uwagę nieuniknione błędy,
wygląda nieco, jak mówi stare porzekadło - 'nie kijem
go, to pałką'..
W krajach rozwijających się, gdzie zachorowalność na
choroby sercowo-naczyniowe jest mniejsza, bilans jest
gorszy dla alkoholu - śmierć z powodu alkoholu poniosło
1.520.000 mężczyzn i 301.000 kobiet (ile uratował,
nie mówi się).
Jest jeszcze kwestia, co to znaczy umiarkowane,
zdrowodajne picie. Wynosi ono, zdaniem ekspertów dwa
drinki dziennie dla mężczyzn i jeden drink dla kobiet,
a co to znaczy drink wedle brytyjskich danych
przedstawia poniższe zestawienie.

"No to cyk!"
Jak się przypatrzeć temu
zestawieniu, to wcale nie jest tak mało..
Trzeba jednak zaznaczyć, że dane
na ten temat jakie opublikowano w literaturze medycznej
są szalenie sprzeczne. Właściwie na każdą tezę można
łatwo znaleźć poważne publikacje 'za' i 'przeciw'.
Jak zresztą na wszystkie tematy, gdzie w rachubę wchodzi
miliardowy biznes.
PS.
Przychodzi mi na myśl, czy ta ozdrowieńcza rola
alkoholu nie jest podstawę powszechnie obserwowanej od
najdawniejszych czasów i we wszystkich kulturach skłonności
do używania napojów alkoholowych, zwykle
niskoprocentowych. Być może instynkt lub ludowa mądrość
jest podstawą tego nawyku.
[QZD08::056];[QEP31::040];[QHB01::048]p155
11.2.2006
|
|