Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1283

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

 

Dzień w życiu Księcia Konstantego.

 

"... Książę od samego rana w niesłychanym rozdrażnieniu, patrzał na defilujące wojska z wyrazem gniewnej surowości i niespodzianie od razu gdy przechodził pułk artylerji pieszej, w którym byli porucznikami Szkaradowski i Frölich, raptem poczerwieniał na całej twarzy i zaczął z największą wściekłością swoim nieprzyjemnym, ochrypłym głosem wołać:
— Szkaradowski, Szkaradowski!
Ten nieszczęśliwy młodzieniec, czy nie słyszał, czy nie zrozumiał, dlaczego miał stanąć i wyjść z szeregów, szedł dalej!... Wtenczas wielki Książę wspiął konia i w największym gniewie podjechał do niego, a nachyliwszy się z konia, dał mu silne uderzenie zamkniętą pięścią w samo gardło pod brodę, potem kilka razy w twarz, i w wściekłej złości zaledwo mógł wymówić: Coquin! durak! i t. d. i t. d.
Ta straszna, skandaliczna scena, wywołana była dla kilku haftek, których nieszczęsny Szkaradowski zapomniał u swojego kołnierza zapiąć! Obraza ta dotknęła do głębi duszy całe zgromadzone wojsko polskie. Tymczasem biedny i szlachetny młodzieniec, pełen wojskowej ambicji, powiedział sobie w jednej chwili, że tak splamionemu już mu żyć niepodobna, i kiedy zbliżyli się do pobliższego odwachu, wyciągnął szpadę, oparł ją o barjerę, położył ostry koniec na piersi i rzuciwszy się nagle i silnie, przebił odrazu swe czyste, niewinnie obrażone serce!..."

Działo się to w Warszawie wiosną 1830 roku i opisane zostało w pamiętnikach Bogusławy z Dąbrowskich Mańkowskiej, która jako piętnastoletnia panienka widziała oczyma podlotka to, co działo się przed powstaniem listopadowym w Warszawie. Wieki Książe Konstanty (1779 - 1831), wódz naczelny wojska polskiego w latach 1815 - 1830, brat cara Aleksandra I. Koronowany w roku 1829 król Polski Aleksander I akurat miał przybyć do Warszawy, stąd pewnie rozdrażnienie Wielkiego Księcia, który pozwalał sobie na różne ekscesy w stosunku polskich oficerów, na czułych na punkcie swojego honoru.. 

(Wyjęte z: 'Opowieści dziewczęce'; Lwów-Poznań, Nakł. Wyd. Polskiego)
(Zachowana pisownia oryginału.)

[QZD08::043];[QAB07::169]p80
w sieci: 28..1.2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2006

v.85

  Site Meter