Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1277

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Tort weselny.

Grecy nie znali tortu weselnego. Z okazji ślubu panna młoda przygotowywała stos twardych ciasteczek smarowanych miodem i obsypanych ziarnami sezamu, którymi częstowano gości. Sezam i miód oznaczać miały 'na dobre i na złe'. Drobnymi okruchami ciasteczek posypywano głowę panny młodej, co miało gwarantować powodzenie i płodność. Taka pewnie jest geneza obrzucania młodej pary ziarnem, praktykowana we wielu krajach.  
Rzymianie kontynuowali te tradycje. Goście otrzymywali kawałki ciasta do domu, na szczęście. W miarę rozwoju sztuki kulinarnej ciasteczka stawały się miększe, a przede dodawano do nich zapachy i korzenie. 
Tort wynalazł rzekomo przypadkowo francuski kucharz w siedemnastym wieku, kiedy udając się do Francji, dla wygody, zlepił stos ciastek weselnych lukrem. Prawdziwy przełom w kunszcie przygotowywania tortów nastąpił dopiero w osiemnastym wieku wraz z wynalezieniem proszków piekarniczych i delikatnej, drobno mielonej białej mąki. Wtedy też zaczęto ozdabiać ciasto kupidynkami, aniołkami, altankami, tworząc z ciasta romantyczne dzieła sztuki które wkrótce stały się centrum uwagi (poza panną młodą) weselnych uroczystości. Wielkość tortu była miarą wystawności i bogactwa. 
Tort weselny królowej Wiktorii ważył ponad 150 kg,  miał 3 metry średnicy, ozdobiony był marcepanowymi kupidynkami oraz statuetką Brytanii wykonaną z lodu (nie było wtedy lodówek ani zamrażalników!). Na dodatek napeklowany był złotymi amuletami symbolizującymi miłość. 
Tort weselny obecnej królowej Elżbiety II ważył 250 kg i sięgał 3 metrów  wysokości. Na owe czasy, przy powojennych ograniczeniach żywnościowych  roku 1947 był to wyczyn niemały. 
W latach dwudziestych nastała moda na torty wielopiętrowe, która na Zachodzie trwa do dziś. Tort weselny Diany Spencer w roku 1981 był konstrukcją o podstawie sześciokąta i miał pięć pięter uwieńczonych kwiatami.  
A teraz praktyczna rada dla panienek - kawałek tortu weselnego zawinięty w pończochę z lewej nogi i włożony pod poduszkę wywoła sen, w którym wyraźnie i nieomylnie zobaczyć można przyszłego małżonka. 
Mimo wszystko architektura tortów wydaje się być raczej zacofana. Tymczasem nie widać wysokościowców, rakiet kosmicznych, sputników, choć kto wie, może już były, tylko nie uzyskały należytego rozgłosu.. 

[QZD06::082];[QNK23::139]
w sieci: 22.1.2006

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter