Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VII; No 1261

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Olimpijskie weszki, czyli życie codzienne na Olimpie.

Od czasu do czasu daje się nam zerknąć na intymne zazwyczaj życie codzienne bogów na Olimpie.
I tak włoski malarz z przełomu XVI i XVII wieku Giovanni da S. Giovanni zainteresował się weszkami Amorka. A ściślej, zabiegami kosmetycznymi dokonywanymi na głowie Amora przez jego mamusię - Wenus. 
Obraz 'Wenus czesząca Amora', znajdujący się we Florencji w Galerii Palatina przedstawia scenkę rodzinną z Wenus siedzącą, pewnie na skale, w otoczeniu renesansowego krajobrazu, z Amorkiem przytulonym do jej kolan. Amorek z zaledwie zalążkami czarnych (!) skrzydełek grzecznie poddaje się operacji przeglądu głowy, zabiegowi, jaki od tysiącleci wykonywały matki, i w niektórych krajach wykonują dotąd. Wygląda zresztą na to, że 'ręczna' inspekcja głów doczeka się renesansu, jak tylko weszki zmutują i przestaną się bać insektycydów. Wenus pilnie przegląda mu czuprynę zaopatrzona w gęsty grzebień, jaki do niedawna znajdował się w każdym domu. Zwykle wykonany był z szyldkretu, a czsem nawet z kości słoniowej. Wcale nie był tani, bo zrobienie takiego grzebienia z gęstym i długim uzębieniem wymagało wiele godzin pracy. A sam Amorek, no cóż, jak dziecko, z zainteresowaniem zagląda w obiektyw aparatu fotograficznego wścibskiego fotoreportera.. 

 

[QZD08::028];ART37009p10
w sieci:8.1 2006

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2005

v.85

  Site Meter