| |
Chińskie
luksusy grobowcowe.
Shi Huangdi (259 - 210/209 p.n.e.), pierwszy cesarz zjednoczonych
Chin (czasem pisany Shih Huang Ti) wstąpił na tron mając
zaledwie trzynaście lat i natychmiast przystąpił do budowy swojego grobu. Trzeba
przyznać, że skutecznie zajmował się też innymi sprawami. Przez 25 lat jego
państwo Qin (Ch'in, Xi'an) z niewielkiego terytorium w
północno-zachodnim rejonie Chin współczesnych rozrosło
się do molocha rozciągającego się od Pacyfiku do Pustyni Gobi. Historyk dynastii Han, Si-ma Qian (143 - 90 p.n.e.) tak
opisał w budowę mauzoleum:
"Jak tylko Pierwszy Cesarz został królem państwa Qin (246 p.n.e), rozpoczęto
prace nad jego mauzoleum na górze Li [w dolinie
rzeki Wei He]. Kiedy opanował Imperium (221 p.n.e.),
pracowało tam ponad 700.000 ludzi. Przekopali się przez trzy podziemne strumienie, odlali z miedzi
trumnę zewnętrzną i wypełnili komorę grobową modelami
pałaców, pawilonów i budynków rządowych, a także rożnymi
cennymi drobiazgami, drogimi kamieniami i rzadkościami.
Rzemieślnikom kazano założyć automatyczne kusze aby zabić
ewentualnych rabusiów grobowych. Drogi wodne Imperium, Rzeka
Żółta i Tang-tzu, a nawet Ocean przedstawiono przy pomocy
rtęci i rożne urządzenia mechaniczne powodowały, że rzeki
były w ruchu. W górze wymalowano konstelacje niebieskie, u
dołu przedstawiona była ziemia. Lampy zaopatrzone w olej wielorybi
mogły się palić bardzo długo." Legenda też głosi,
że cesarz spoczywa na złotym łożu w miedzianej
trumnie w kształcie smoka spowitej w srebro.
Następca Shi Huangdi zadecydował zaraz po śmierci wielkiego ojca,
że wszystkie jego żony, które dotąd nie miały dzieci
mają towarzyszyć mężowi. Więc je także pochowano.
Najbardziej zdumiewające były jednak środki bezpieczeństwa, jakie
przedsięwzięto dla zapewnienia trwałości mauzoleum. Tak o tym pisze historyk:
".. pewien urzędnik zasugerował, że rzemieślnicy, którzy skonstruowali urządzenia
wewnętrzne mauzoleum wiedzą zbyt wiele i to może być
niebezpieczne. Z tego względu, jak tylko ciało Cesarza
złożono w komorze grobowej i zamknięto skarbiec, zamknięto
także wszystkie środkowe i zewnętrzne wejścia i w ten
sposób uwięziono wszystkich, którzy zajęci byli przy
urządzaniu [wnętrza] mauzoleum. Nikt nie wyszedł żywy. Na mauzoleum posadzono drzewa i
trawę tak, żeby wyglądało jak wzgórze."
Tyle techniki,
która nie na wiele się zdała. Dynastia, która miała
przetrwać 10.000 pokoleń upadla w kilka lat potem. Mauzoleum
splądrowano i powoli rzecz uległa zapomnieniu, aż.. w
roku 1974 przy kopaniu studni natrafiono na terakotowe postaci
wojowników. Figur takich wykopano potem tysiące, a wykopaliska
ciągle jeszcze trwają.. Gwardia cesarska ciągle wychodzi jeszcze z ziemi..
Do najważniejszego grobowca jeszcze nie dotarto i nie
prędko się dotrze ze względu na koszta i złożoność
operacji. Dochodzą też trudności techniczne - groźba
zatopienia oraz ziemia przesycona rtęcią (może z urządzeń
grobowych?).
Tymczasem jest to wspaniały temat do snucia różnych
hipotez i pomysłów. Oczywiście rola architektów
pozaziemskich dla niektórych jest oczywista, inni widzą
powiązania z konstelacjami astronomicznymi a układem grobowców.
Obecność wśród terakotowych figur wojowników
postaci wyraźnie negroidalnych jest bardzo zagadkowa.
Ciekawe, czy myśli się o podjęciu klasycznych pomiarów
antropometrycznych - ta zapoznana nieco dziedzina z
pogranicza anatomii i etnografii może znalazłaby tu
swoje odrodzenie...
[QZD08::012];[TZE02::098
];[QEP28::048]
w sieci: 1.1.2006
|
|