Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok VI; No 973

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.
 

Uhonorowanie 'Starej Niebieskiej', matki uratowanego gatunku.

Jedyną w swoim rodzaju plakietkę honorującą jedyną w ptasim świecie samiczkę oglądać można na lotnisku małej wysepki nowozelandzkiej Chatham Island. 
Dawno temu, przed przybyciem białych osadników z ich kotami i szczurami, miejscowy skaliczek (Petroica traversi), zwany tu czarnym rudzikiem lub czarnym drozdem (robin), zamieszkiwał na wszystkich wysepkach Archipelagu Chatham, grupie wysp pacyficznych położonych 860 km na wschód  od Nowej Zelandii. Pod koniec XIX wieku, kiedy zaczęto badać faunę tych wysp szczegółowiej, okazało się, że spotkać go można tylko na jednej z tych wysp, stuhektarowej Mangere i pobliskiej, niezamieszkałej, niedostępnej skale Little Mangere. W roku 1937 nie znaleziono skaliczka na Mangere, natomiast kilkadziesiąt par (20-35) ostało sie na Little Mangere, ale w roku 1976 udało się naliczyć zaledwie siedem osobników. Gatunek zbliżał się nieuchronnie do wymarcia i w cztery lata potem było już tylko pięć osobników, w tym tylko jedna samiczka. 
Olbrzymim wysiłkiem grupa entuzjastów przygotowała miejsca dla wylęgu, wybito koty i szczury, nasadzono rośliny ulubione przez skaliczka (Olearia traversi). Jedyna przedstawicielka gatunku, którą pieszczotliwie nazwano 'Starą Niebieską', po wielu kłopotach nie zawiodła entuzjastów. Znosiła jajka, które podrzucano samiczkom spokrewnionego gatunku (Petroica macrocephala), aby zwiększyć liczbę żywych piskląt. Na dalszą metę pomysł okazał się nie najlepszy, by pisklęta wychowane w obcym gnieździe zachowywały się jak żywiciele (znana sprawa imprinting) i pewna liczba tak wychowanych ptaków wybierała za partnerów ptaki obcego gatunku. Groziło więc rozpłynięcie się puli genowej w populacji mieszańców międzygatunkowych. W naturalnych warunkach takie kojarzenie nie zachodzi. Po wielu kłopotach (decyzja co zrobić z tak otrzymanymi mieszańcami zapadła aż na szczeblu ministerialnym!) roku 1989 było już 99 zdrowych osobników, a obecnie cała populacja liczy ponad 200. Wydaje się, że gatunek uchroniono przed wymarciem. Trzeba jednak zaznaczyć, że genetycznie jest to zespól bardzo jednorodny - cały gatunek pochodzi od jednej samiczki, tej 'Starej Niebieskiej', i pewnie jednego samca, jeśli wierzyć w monogamię, więc pula genetyczna jest niezwykle jednorodna. W zmiennym środowisku jest to rzecz niebezpieczna, ale na to nie da się nic poradzić. Dopiero czas pokaże, czy w wyniku naturalnej zmienności pula genetyczna na tyle się zróżnicuje, że widmo zagłady przestanie grozić uratowanym skaliczkom Archipelagu Chatham. 
W uznaniu historycznej roli 'Starej Niebieskiej', i w uznaniu poświęcenia, jakie okazali uczeni i amatorzy uczestniczący w tej akcji, ufundowano tablicę upamiętniającą całą sprawę. Chyba to jedyna tablica honorująca małego ptaszka zagrożonego gatunku. 

 

 
 
Plakietka poświęcona upamiętnieniu 
STAREJ NIEBIESKIEJ
1970 - 1983
samiczce czarnego rudzika
Petroica traversi
zbawicielce jej gatunku
....
Nowozelandzkie Towarzystwo Ornitologiczne 
i
rodzina Flemingów.

[QZD05::063];ART33-046p14,29
w sieci: 28.3.2005

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


luty 2005

v.56

  Site Meter